Wiem, że nowe nabytki to jest to co ogrodnicy lubią najbardziej

więc pokaże co wczoraj przytargałam zaglądając po drodze do szkółki.
Narecznica czerwonozawijkowa - ciekawe czy to faktycznie ona, bo czytałam, że jest wiele pomyłek przy jej sprzedaży. Nowe przyrosty są rdzawe. Uśmiałam się, bo mąż stwierdził, że po co kupuję paproć, która wygląda od razu jakby usychała

Wiesioł "touch of Class" - jestem bardzo ciekawa tej rosliny.
A mój wspaniały eM

, zafascynowany jesionami, wybrał sobie jesiona pensylwańskiego "variegata".
Podobno te pensylwanskie odmiany jesionów wcześniej puszczają liście wiosną, a jesienią nie zrzucają liści wraz z pierwszymi przymrozkami, tylko ładnie się przebarwiają. Czy ktoś coś wie na ten temat?
Jeżeli się to potwierdzi, za moje wierzby nasadzę jesiony, bo są bardzo odporne na wiatry. Widziałam wczoraj dwie ciekawe inny odmiany.