spory kawał ogrodu, jest gdzie szaleć choć ogród otoczony drzewami ładnie wygląda to z liśćmi jest koszmar ty masz brzozy ja mam lipy...nie wiem co gorsze
pysznościami się poczęstowałam
Wczoraj całe popołudnie padał deszcz, dlatego trochę czasu spędziłam w kuchni...miałam natchnienie na pieczenie.
Upiekłam szarlotkę, ciasteczka maślane i paszteciki do barszczu.
To miejsce możesz obsadzić borówką amerykańską (musi mieć bardzo kwaśną glebę!!!!), pod borówką posadź poziomki, żurawinę wielkoowocową (to płożąca roślina). Blisko warzywniaka i piaskownicy będzie to frajda dla dziecka i całej rodziny
Może w końcu zelżało! To ciut faktycznie brzmi optymistycznie, Kasiu!
Zawsze Wasze okolice były dla mnie miernikiem mojej wiosny, a tu się w tym roku prawie zrównało. Mróz wyró,wnał różnice. U jednych wymroził magnolie, u innych Rh, a gdzie indziej bukszpany. Ale to świadczy o naszej bezradności wobec przyrody. I jak zawsze pokornie znosić wszelkie plagi trzeba!
Piwonia koperkowa od Piotra - dzięki - oraz w centrum miedzy piwoniami bylinowymi świerk kaukaski pamiątka odwiedzin ogrodniczek z ogrodowiska 2015.
Jabłoń kolumnowa 'Apollo' rośnie w trawach.
Ogólny widok na piwonie drzewiaste.
Juzia, to może się przeprowadź do nas.... gdzieś bliżej na południe? U nas też przymroziło w jedną noc, mam straty ale generalnie zielenią się drzewa już.
I jeszcze się pochwalę stożkiem buksowym z odzysku... Wymaga jeszcze pracy, ale dopiero teraz, w drugim roku od przesadzenia puścił porządne przyrosty. Ubiegły rok stracił chyba na ukorzenianie...
Życzę wszystkim udanego odpoczynku i dobrej pogody
weranda sie rozjaśni jak na jasno pomalujesz deski ...zrobisz jasną elewacje i podbitkę .... ja mam szerokie okapy z dwóch stron domu ...dwa tarasy ...albo jakby barierki założyc to dwie werandy mam jedna przez cała dlugość domu a duga ..po przebojach-frontowa na połowe (zdjecia wstawiłam wczoraj) na nim nie planuje stołu stawiac tylko jakis kacik kawowy tam bedzie bo do południa tam jest słońce i w zimie zacisznie.
Kopytnik sam się rozsiewa, a młode roślinki dobrze się przyjmują po przesadzeniu. Zastanawiam się, czy to wiatr roznosi nasiona, czy mrówki, bo młode roślinki czasem są dość daleko od rośliny matecznej.
Kopytnik zakwitł małym, ale wdzięcznym kwiatuszkiem
zabiore krytyczny głos ...póki jeszcze czas i masz taki stan rzeczy
nie wiem kto ci doradził taki taras ...dla mnie za mały ...powiekszyłabym go w miare mozliwości finansowych ...uznałabym to jako priorytet!
ty masz duzy dom ...i wyobraź sobie taka sytuacje 8-10 osób przy duzym stole ...nie wiem jaki ma wymiar ten taras ale ......
stół szer 1,0m i długi na 2,5-3m + krzeszła swobodnie odsuwane to po metrze z kazdej strony i robi się 3 - 3,5m szerokości i ponad 5m-6m długości a jeszcze by pasowało swobodnie dookoła niego przejść.
PS. sorry ..juz mnie nie lubisz ...ale pomyśl o tym
U mnie nie przemarza nawet ten żółto-zielony, ale nie rośnie.
Olu,
Uszczykuje... i nic. W tamto lato kupiłam bluszcz z drobnymi listkami - muszę się cofnąć, bo nie zapisałam w zeszyciku odmiany. Czytałam o nich, że bardzo inwazyjny i silnie rośnie. Na razie nawet listeczka nie puścił nowego, tak to u mnie jest.
Liczę też na te sadzonki od Ciebie
Rozkwitły tulipany Roccaco. Moje zadanie na przyszły sezon - pogrupować tulipany zgodnie z terminem kwitnienia