Mam pytanko czy ktos wie co to za berberys pięknie kwitnie ale okrutnie śmierdzi chlorem ze cieżko wytrzymać . Za to zwabią mnóstwo owadów ze z daleka słychać jak cały krzak bzyczy. Przylatują trzmiele pszczoły a w ubiegłym roku widziałam nawet szerszenie . Ten odór jest tylko w czasie kwitnienia kwiaty sa żółte z czerwona obwódka zebrane w grona Krzak juz teraz ma 1,6 m i zastanawiam sie ile mi jeszcze urośnie bo nie przewidziałam tyle miejsca dla niego i przeraża mnie ze czym większy tym więcej smrodu ?
Kurcze, co w tym roku z tymi trawami, przecież zimy nie było... U mnie na 100% ruszyły tylko kilkuletnie miskanty strictus. ML ożył w ilości - sztuk 1, toż samo gracilimus...
Ale za to taki widoczki u CIebie uwielbiam
Pięknie prze Pani, pięknie
Dziękuję Zbyszku, pomęczę eMa, żeby mi coś odpowiedniego znalazł.
Śliwa przesadzona, ja nie zdecydowałabym się do jesieni chyba, ale mój eM działa błyskawicznie, wystarczyło, że powiedziałam, że może jednak ją teraz przesadzimy.
Chyba wole sama sadzić, mam więcej czasu na przemyślenia
Proszę proszę, rabatka powstała
Pytasz o trawy do hortek - dobry pomysł, bo zimą/wiosną w takim reprezentacyjny miejscu będziesz miała pusto. Dziewczyny piszą o Ice dance - szczerze, to mnie to trawsko już wkurza - rozłazi się strasznie, wiosną ładnie wyglądają tylko tak naprawdę młode kępy, tzn. te dzielone zeszłego roku - te są zielone. Natomiast starsze wglądają okropnie, przycięłam już, ale na nowe przyrosty nadal czekam.
Ostatnio zachwyciła mnie dąbrówka rozłogowa, mam ją własnie przy hortkach i świetnie teraz wygląda, ona jest taka ciemno bordowa i ożywiłby Ci to miejsce. A później to i tak zginie w hortach
Spektakl tulipanowy - super Pewnie przechodnie podziwiają z ulicy?
Róże na razie mają się dobrze! niektóre wdzięczą się błyszczącymi liśćmi, a inne mają matowe listeczki - ale taka ich uroda. Uzupełniłam sobie listę i wychodzi, że mam:
- Jubilee Celebration
- Eden Rose
- Swany
- Gertruda
- Leonardo da Vinci
- Pomponella
Tylko pierwsze 2 już u mnie kwitły, Swany kupiłam kwitnącą więc się nie liczy, pozostałe kupiłam przekwitnięte więc tymbardziej czekam aż się pokażą w całej pięknocie.
a tak - czy muszę pisać, że fachowiec od kostki się nie zjawił?! Choć tyle, że już od wczoraj próbował się z nami skontaktować i przełożyć spotkanie.