He, he, a jabym na to pytanie napisała
"podpytaj Polinki"
Odpowiedź już jest.
Prędzej z miskantów bym dała Morning Light - ładnie będą kontrastować z ciemną zielenią miskantów. Niżej łan jezówek albo coś innego (nie wiem jakie plany i strzelam w ciemno)
Smutny widok
To u mnie ta sama choroba...w tamtym roku miałam na jednej kostce w jednym, małym miejscu. W tym roku cała kostka zaatakowana i przeszło na drugą. Jednek nie będę się bawić a ratowanie, już w tamtym roku myślałam o zamianie na cisa a intensywnosć rozprzestrzeniania się tej zarazy tylko przyspieszy moje działania.
Szczerze to nie wiem, bo była u mnie Sylwia z forum i widziała, były idealne i zdrowe, nagle po tych ulewach, dosłownie w 3dni zaczęły byc chore, potem już poleciało błyskawicznie, liście opadają suche, na liściach plamki, zaraz będą łyse; pryskam Signum na zmianę z czymś drugim, na razie bez efektu, dlatego jeśli nic to nie da, wywalę i posadzę laurowiśnie lub cisy; nie chorują mi tylko moje stare odmiany, bo ostatnio cięłam męża żywopłot i ciut tez mi się nie podoba, oprysk profilaktyczny dostaną; stwierdzam że te bukszpany z farmy są do d...y. Sadzonki z moich starych zrobione, rosną bez żadnych problemów,
zobacz, po 1 tygodniu takie mam
jakby umierały
powiem, że dziwne to
raz miałam z nimi problem, jak znad Islandii wiatry syf przyniosły, dosłownie z dnia na dzień, jakby chemią spalone
odratowałam, no i po 3 latach znowu
Irenko, pisałaśu Justyny o chorych buksach. Czy one wcześniej Ci chorowały czy dopiero w tym roku? Będziesz je ratować? W sensie masz jakieś polecane opryski?
Bardzo dziękuję
Hmm...zależy jak małe są sadzonki? Rozplenice jeślli mają zapewnione dobre warunki to szybko się rozrastają i nawet z mini sadzonek powinny być ładne, kwitnące kępy w drugim sezonie.
Teresko, ja tak kocham cisy, że nie zasłaniałabym ich...Graziella z tego co czytałam, wraz z kwiatostanem dorasta do 2m. i przez 3/4 roku nie będzie widać cisów.
Ale ja to ja a Tobie może całkiem co innego się podobać
Podpytaj Toszki