ja od ubiegłego roku na białe jaskry choruję. Nie widziałam ich w centrum handlowym ani w janinie, więc dałam sobie spokój. Jaskry sa prześliczne szczególnie na parapecie okiennym.
Renia Album jest biały ale ma płatkowy kwiat ,kantabryjski też biały ,ale raczej kremowy z czerwonym środkiem ,dla mnie mniej atrakcyjny . dobrze zapamiętałaś że album średnio mi przyrasta ,opatrzyłam go dzisiaj i nici z dzielenia.A korzeniasty o którym pisałaś ma kolor różowy-też jest ładny .
Mam sporą kolekcje . w tamtym roku kupiłam jeszcze kantabryjski"Karina" ,mieszańcowy "Ann Folkard" i łąkowy "Laura"też biały ,czekam na niego z ogromną ciekawością.
i jeszcze raz warzywka; te malutkie to buraczki. Widziałam, ze w drugiej skrzynce wyszła marchewka i koper
truskawki, mięta czekoladowa odbiła mimo, że wydawało mi się, że wszystko wyrzuciłam (nie widać jej tutaj) i jeszcze kolendrę posadziłam, ale to już taka ze Janiny. Cieszę sie, że nie zmarzła przez ostatni tydzień, kiedyś ja pokażę.
i jeszcze czosnek ozdobny, razem z szafirakami zakupiony i zasadzony ubiegłej jesieni. Takie małe zielone wystające kły zielone po prawej to liatra. Sadziłam z cebul chyba w lutym, albo na początku marca, wychodziła długo, a teraz pewnie ją mróż przystopował
No i przedogródek, który na prawdę nie robi na razie szału.
Trawnik do zlikwidowania będzie żwirek, ale to później. Na wiosnę będą krokusy później tulipany, ale te jesienią dopiero trzeba posadzić. Pod ścianą ze względów praktycznych posadzone tylko lilie opóźnione w tym roku przez zbyt późne posadzenie, jeszcze miskanty dojdą sztuk trzy. Na koniec rabaty pójdzie magnolia Genie, ale z przyczyn mrozowych i braku torfu mieszka nocami w garażu
Jak ktoś pamięta jak tutaj było to powiem krótko, troszkę się przejaśniło.
Jakiś efekt planuję na przyszły rok.
No i na koniec standardowy widoczek, tutaj tylko kilka żurawek do wymiany, reszta ok
Kasiu, Irenko - macie tyle pięknych roślin, że rezygnacja z dalii powinna przyjść Wam łatwo. Ja też rozpaczać nie będę, choć jak we wrześniu gdzie indziej dalie oglądam, to jakoś głupio się czuję.
Ale przecież nie można mieć wszystkiego! No i to wykopywanie, przechowywanie też odpadnie, a sił coraz mniej. Dla wygody nawet tulipany przestałam co roku wykopywać. Niech się dzieje co chce, bylinom wierna zostaję.
mimo, ze Danusia ich nie lubi lub przynajmniej mi się tak zdaje, ja zostawię sobie tę wierzbe i posdze gdzieś w osobnej donicy. Jeden czosnek nie wyszedł i jest niesymetrycznie. Za to w tym roku doceniłam tawułę japońską w cytrynowym kolorze
rzut oka na trzcinnik znowu go lubię lawenda przemarzła jednak, albo miała za mało miejsca. Przy okazji przesadzania, sprawdzę ile opuchlaków mam w tym roku w donicach.
uroczą skalnicę i zawciąg