Pogoda pod psem zatrzymała mnie dziś w domu, tak więc znalazłam w końcu chwilkę
Wrzucam w pośpiechu zrobione fotki, z różnych ostatnich dni.
Nie są to tak spektakularne wiosenne akcenty , jak w wielu ogrodach koleżanek i kolegów z forum . Na tulipany dopiero czekam....
Paradoksalnie mało mam czasu, żeby się teraz nacieszyć tym, co się dzieje w ogrodzie.
A teraz coś mniej przyjemnego (może kogoś to zainteresuje): moje carexy everest wczoraj:
Dramat, to była ich trzecia zima i jeszcze nigdy tak tragicznie nie wyglądały. Każdej wiosny musiałam tylko powycinać trochę suchych liści, a teraz nie było wyjścia, trzeba było ciąć.