Muszę jeszcze pokazać mój kompost, na moje oko jest chyba ok. Pół soboty przesypywalam do drugiej skrzyni, która zrobiłam. Oczywiście nie obyło się bez krzyku, na spodzie było gniazdo myszy, takie małe różowe obrzydlistwo, bleee. Dobrze ze tescio był pod bokiem to zajął się tym
Tylko coś dzdzownic w nim było mało.