Ostrożeń mnoży się na potęgę, podobnie odętka
jarzmianka i szałwia nabierają masy
ML rusza i RB też już nie śpi...
Podsumowując jedynie zawilce jesienne drzemią lub padły
Danusiu, Haniu, Kasiu, Edytko, dziękuję za odwiedziny i już pokazuję co w moim ogrodzie się dzieje...pomimo poważnej operacji, nie mogłam nie pracować w ogrodzie. Przesadzanie, pielenie, koszenie, jazda z taczką i kopanie grządek,dawały mi w kość, a dzisiaj już mogę pokazać co nieco. Kanciki też są
Kasiulka bardzo dziękujemy za wspaniałe biesiadowanie, czas zleciał nam w tempie ekspresowym, byle do następnego spotkania Dziękuje raz jeszcze za żurawia... no bajka po prostu - teraz twoja bajka jest moją bajką
Buzi dla kotka
Taka sytuacja przed domem, ale znudziło się nam już czekanie na pogodę.
M. miał wczoraj wolne, więc kończył drenaż. Gdy przywiózł mnie z pracy zaczęło znowu padać, ale zawzięcie złapałam za nawóz i poleciałam podsypać truskawki i poziomki (przy okazji jakiś chwast wyrwałam)... A M. złapał za łopatę i zaczął "korytkować" wjazd.