Czyli różowe niebo przepowiada wiatr. Całe życie się uczymy
A może w tej mojej ludowej przepowiedni, chodzi o delikatny róż na niebie podczas zachodu słońca?
Bo gdy teraz uważnie przyjrzałam się, to na Twoich zdjęciach nad różową poświatą wiszą szarobure, deszczowe chmury...
Tak na szybko, znalazłam wśród swoich krajobrazowych zdjęć, kadr z zimowych Karkonoszy (w oddali, z prawej strony widać schronisko Dom Śląski i kawałek Śnieżki). Następnego dnia na bank było słońce, bo ja mam niebywałe szczęście do ładnej pogody w górach
W przyszłości wnikliwiej przyjrzę się różowym zachodom słońca i jaką pogodę zwiastują
Dziś udało się skręcić ramę fundamentu. Nadmiar ziemi rozłożyłam po zewnętrznych stronach osłony przed wiatrem, bo trochę majtało folią oraz utworzyłam jedną grządkę na kartonach. Trochę mnie zmęczyło ostatnio to kopanie, więc mam w planach nabycie kartonów i wyłożenie na nie nadmiaru ziemi. Zdjęłam również kawałek agrowłókniny (widoczna od prawej strony przy ogrodzeniu), była położona na ścięte motyka chwasty. Nawet ładnie się rozłożyły przez te 2 miesiące. Bezpośrednio na glebę rzuciłam gorszej jakości ziemię, częściowo z marglem, posieję jeszcze coś zielonego a na przyszły rok facelię.
Czy ten piękniś to na stronie słonecznej rośnie. Barwa bije po oczach. Też mam kilka, ale taki kolor u atropur.... To osiag.
Moja sąsiadka jak przyjechała z USA to się ją przestraszyła. Zrobiła sobie usta jak pantofle tam podobno taka moda.
Z niedowierzaniem patrzyłam na twojego Awatarka.
Dobrze, że to nie prawda.
W tym roku Jesień nas rozpieszcza. Po kilku deszczowych dniach podarowała cały słoneczny tydzień. I prognoza pogody na kolejny tydzień jest również bardzo obiecująca
Jutro sobota, malujemy kota! A, nie! Muszelka podwija rękawy i robi w ogrodzie jesienne porządki!