Poza tym posadziłam bratki w doniczkach z kłami tulipanów
W ramach obrony przed lubiącym tulipany psem powiesiłam donice
w lato ich miejsce zajmą surfinie.
Zobaczcie kobiety
To zdjęcie na wprost tarasu (przepraszam za jakość ale tak słońce świeciło, że ciężko było zrobić dobre zdjęcie a na dodatek to ja dziś wszystko w biegu..)
Te jajo-owale czerwone to trzy brzozy już rosnące a te trzy na pomarańczowo to te o których myślę. Myślicie, że one będą tam dobrze wyglądały? A może jakieś inne drzewa które nie zabiją mnie wielkością po latach i nad ktorymi dam radę zapanować? Błagam, pomóżcie bo umrę od tych rozterek
Teraz dopiero będzie gdzie sadzić
Jeszcze eM kusi mnie pożyczeniem glebozgryzarki - i to powstrzymuje mnie od dalszego działania.
Dodatkowo prognozy z przymrozkami przy gruncie -4.
Mam nadzieję, że sadzenie na poważnie zacznę w następnym ciepłym tygodniu
Napracowaliscie sie ,ja tez dzisiaj prawie cały dzień w ogrodzie .Padam nie powiem na co ale pogoda dopisywała ,trzeba było wycisnac wszystkie soki Iryski cudne właśnie ten kolor mi sie bardzo podoba.
Kamyczków jest tak dużo można troszkę pomóc, czytaj porozwalać.
Wreszcie znalazłem te piłki, tu je babcia schowała.
Tylko dlaczego nie można ich podnieść??? Przybite czy co, może uda się tą drugą wytaszczyć z tych krzaków, a pod bucikami tratowane są rojniki, szafirki też mu nie przeszkadzają w dotarciu do celu.
Coś nie tak jest z moją magnolią;(. Niby pękają pączki, ale pod spodem jest kolejny włochaty pączek. Czy tak ma być?
Mam magnolie "Alexandrinę" czyli powinna kwitnąć dopiero wraz z rozwojem liści, na przełomie kwietnia i maja albo nawet póżniej. Jeden pęknięty pączek był jakby zasuszony w środku.
Ale wypatrzyłam już kolejny. Niby podlewałam ją zawsze w upały, ale nie wiem czy to nie było zbyt mało?
Ze spaceru po lesie, w poszukiwaniu różnych mchów na postarzenie robionych płyt i mchowe fugi. Potem wszystko wrzuciłam do wiadra, mleko, woda i blender. Wylałam na posadzkę i czekam aż się zazieleni