Właśnie się zastanawiam czy warto marnować na nie miejsce na parapecie, ale żeby firmy nasiona chwastów sprzedawały? Dziękuję za podpowiedź. Będę szukać dalej.
Gdybym to ja wcześniej z Tobą na jego temat rozmawiał to pewnie w tych odstępach bym posiał bo dwa opakowania miałem Teraz to już po ptokach a kolejnej paczki już nie będę kupował
Włośnicy o której wspominasz nie znam Będę u Ciebie obserwował jak się prezentuje i ewentualnie ładnie się uśmiechnę na wiosnę
Podoba mi się rubrum i chyba w tym roku sobie sprawię do donic ze dwie sztuki Najładniej wyglądają solo ewentualnie podsadzone czymś niskim płożącym od dołu najlepiej w bieli
To rzeczywiście sporo tego dmuszka będziesz miał. Czytałam też, że dobrze jest go w odstępach dosiewać żeby mieć kłosy dłuższy czas.
Będę siać jeszcze włośnice ber (wielkokłosową) bo dostałam dużo nasion a wygląda jak rozplenica z daleka (na googlach jest mało zdjęć i nie ładne, na żywo wygląda lepiej), no i zobaczę jak mi przezimowały w piwnicy rozplenice te bordowe (rubrum). Więcej traw nie planuje siać.
Na drugim oknie werbena popikowana, rozplenica perłowa i rozplenica jakaś drobna, ale nie znam nazwy. Zebrałam nasionka z mojej jedynej i są:
werbena - nasionka mm z dwóch źródeł i roślinki się trochę różnią od siebie, nie wiem dlaczego:
rozplenica (mała) i ostróżka:
rozplenica perłowa:
Pleśnieje ale działa. Niestety trzeba pamiętać że zwierzęta domowe jak po tych chodzą to je się zatruwa.. koty, psy liżą łapy, a ta trucizna lubi się odkładać w organizmie. Jeże też od tego padają.
Dlatego ja stosuję punktowo i w miejscach niedostępnych dla zwierząt. Z drugiej strony przy pladze ślimaków.. są dwa wyjścia walczyć z nimi, albo mieć ugór... i ślimaki nawet w domu, bo tu też się pchają. Na początku zbierałam wiadro rano, wiadro wieczorem i tak przez sezon.. potem wytrułam dziadostwo i pilnuję by mi nie przełaziły od sąsiadów. Nie jest to łatwe, bo wszystkiego nie upilnuję, ale nie ma tego co było. Niestety obchód rano i wieczorem jest konieczny.
Nie wiem jakie masz ślimaki, bo ślimak ślimakowi nie równy. Tych w skorupkach nawet nie zbieram, niech sobie siedzą i jedzą, dużych strat nie robią. Ja walczę z pomrowami. Ich chyba nawet żaby i ropuchy nie jedzą.. bo mam ich trochę z powodu oczka i sporej ilości chaszczy bylinowo krzwiastych których nie pielę i nie zakłócam spokoju. Sąsiadka ma kury, jak je wpuści do ogrodu to co prawda ślimaków nie jedzą ale je ..zbijają. I od strony kurnika ślimaków nie mam.. kurki robią za zaporę .. dlatego bardzo je lubię i te sąsiedztwo
Od znajomych wiem, że tylko kaczki zjadają te ślimaki.. innych wrogów naturalnych nie mają.
Musisz po prostu je zbierać systematycznie.. rano i wieczorem, po deszczu też wyłażą z ziemi. Ale systematycznie ..2 razy dziennie... inaczej będą szybsze.
Ślimaki u mnie nie jedzą krzewów i drzew.. a i traw typu miskant, rozplenica też nie jedzą.. Uwielbiają warzywa, krwawnika, hosty, złocienie.. to są rośliny wskaźnikowe czy mam epidemię dużą czy małą.. Ale pomrowy jedzą wszytko, są roślino i mięsożerne.. A pić lubią pifko
Zawciąg nadmorski i goździk kropkowany sadź do gruntu jak tylko przestanie trochę padać.
A w pomieszczeniu też przeżyją Nic im nie będzie, tylko podlewaj. Zawciag i goździk oszczędnie bo nie lubią mokro.
Przepraszam wszystkich, że dopiero odpisałam. Wczoraj i dziś miałam sporo spraw do załatwienia. Dziś dopiero do kompa usiadłam, nie zdążyłam jeszcze sprawdzić, co nowego u wszystkich. Za chwilę lecę na kominki, jak to Marzenka lubi mówić
Dziś padało, chociaż było ciepło. Wysadziłam tylko stokrotki i patyki hortensji. Przyszła przesyłka z patykami Vanilek od Any, zanim zabrałam się za obiad, poleciałam powtykać patyczki na rozsadnik. Aniu, dziękuję pięknie
Potem w domu usiadłam w końcu do pikowania traw i werbeny. Pięknie wzeszła rozplenica, tylko nie wiem, która to, jakaś mała odmiana zebrana z nasionek. mam 10 flanców, pikowałam po dwie. A tak wyglądała mamusia:
Werbenę pikowałam kępkami, jak radziła Mała Mi
Potem posiałam resztę moich nasionek, jutro zrobię fotki. Wieczorem leciałam na spotkanie i malowaliśmy zajączki. Trochę było przy tym śmiechu, zając z jajami
Wróciłam późno, czasochłonne są takie prace. Zajączek już wisi w oknie.
Fotki jutro Chyba
Opuchlaki to już na trzmielinie też siedzą Na jesień wszystkie młode listki obżerały. Ja sobie myślałam "co takie maleńkie te listeczki" a one obgryzione fuj.
Dlatego z opuchlakami też walczę. Wrotycz na gnojówkę kupiłam, jesienią ciepłe nicienie wylałam.
Z resztek żurawek sadzonki "pociągnę", może jakoś przeżyją
A ja głosuję za lawendą podsypaną żwirkiem. Świerki powinny wytrzymać niezbyt mokre podłoże a zakwaszają jedynie ich igły? Ja wybieram igły sosence ręcznie i zbieram ze żwirku, więc nie zdążą się rozłożyć i zakwasić. Tak to rozumuję, choć mogę być w błędzie.
Rozplenica jak dla mnie jest za duża na to miejsce i zbyt rozłożysta. Chyba że inne trawiaste, np. turzyca bronzita, bo kolor by się przydał, a i ładnie zwisałaby na murku.
Jak opuchlaki siedzą w gruncie to i inne korzenie zjedzą. Mus je najpierw wytępić, bo Ci zaraz na trzmielinę skoczą. Jeść coś muszą, a ja lubią. Szkoda tych żurawek.
Któraś napisała, że rozplenica Hameln w pierwszym sezonie urosła do 70 cm. Może mnie zaskoczą też Kulki turlam i szukam tego właśnie miejsca dobrego jedynego