Dziękuję wszystkim za pochwały irysków
Dziękuję, że przychodzicie do Makowa, kiedy mnie nie ma
Dziękuję za życzenia świąteczne
Byłam na chwilę na wiosennej wyspie. Było ciekawie i słonecznie
No właśnie, te pierwsze mnie nie martwią i mogę czekać, ale te większe już tak. Może pod koniec tygodnia przytnę róże. Jutro i tak nie będę miała czasu, w piątek jeszcze nie wiem, ale w sobotę szykuję się na prace w ogrodzie
obiecane fotki, choć moim zdaniem jest jeszcze baaardzo brzydko
skarpy, tutaj jeszcze bedzie obwodka z lawedy, kocimietki lub szalwi
i rabata, dołki czekaja na princess alexandra of kent i pashmine
miedzy oknami dojdzie jeszcze louis odier tylko czekam na info z nowego źródła czy bedzie. a jak nie to zadołowane mam new dawn to w ostatecznosci tam dam choć podobno gubią wkurzająco platki...
Relacji z ogrodu jeszcze brak...na razie czas mi zleciał w domu....jak zwykle intensywnie od rana do późnej nocy....a powstało między innymi to....Pan Szczurek dla synka
No i zaczęła się demolka
Wysadzilam rozchodniki i rozplenice które poszły na psiową
A tu ma być rabata bezobslugowa, The fairy.
Tylko jak zaczęłam wywalac to wyleciało wszystko, teraz mam więcej miejsca.
Więc teraz dumam ci do róż dołożyć
Ania, po naszej wczorajszej dyskusji, jak się dziś przypatrzyłam tej rabacie w czasie sadzenia, przymierzałam bukszpan w miejscu, gdzie polecałaś. Trochę mały i by się zgubił. Ale okazało się, ze miaąłm jeszcze 4 wrzosy - trzeci rodzaj, bo jeden padł. (Tylko jeden na 15 sztuk przez dwa sezony - to sukces ).
No i posadziłam w nogach tawuły te 4 wrzosy. Resztę rabaty zostawię pustą, tylko wysypię korą. Jakbym coś dosadziła, to zaburzę linie kresek, o które mi chodziło
Dubelek
Więc pokażę róże które dzisiaj do mnie dotarły.
Zamówienie przyszło tylko nie kompletne, coś im się pomieszało z lekka.
Zobaczymy jakie mi zaproponują rozwiązanie problemu
No mnie dziś też wciórności brały, jak deszcz zaczął padać, a ja przy czarnej robocie na rabacie. Musiałam dokończyć, chociaż już się mazało i łapek się czepiało.
Dawno mnie nie było ale pogoda nie za bardzo sprzyjała pracom ogrodniczym. Nie obijałam się jednak tylko na ile się dało przygotowywałam działkę pod planowane nasadzenia. Nie było łatwo bo miejscami odkryłam gruzowisko i pełno pobudowlanych odpadów zakopanych w miejscu przyszłych rabat. Tam ziemia została wybrana nawet na 40 cm. Niestety w miarę kopania okazywało się że gruz jest dosłownie wszędzie więc tak sobie kopię i kopię dalej. Na szczęście dzisiaj przyjechała ziemia więc uzupełniłam to co zostało wybrane i zaczyna to wyglądać bardziej optymistycznie. Oto efekt dzisiejszych prac. Ziemia przyjechała ok.15-tej, a po 2 godzinach był taki efekt.
Teraz planuję zasadzić serby. Może ktoś może mi polecić gdzie je mogę kupić w okolicach Rzeszowa?