Tak wyglądały siewki berbersów pod koniec czerwca. Do września mimo takich upałów ładnie urosły i lekko się rozgałęziły. Podlewane nwet 2 razy dziennie.
Bardzo dobrze oceniam , rosna i kwitną bezproblemowo ale wiadomo że trzeba im zapewnic odpowiednie warunki czyli kwasną glebę ,odpowiednią ilosc wody i nawozy.
JEJ przypomniałaś mi młode lata moje z Boczniakiem,uprawiałam go raz jak miałam 19 lat ,ja wtedy kupiłam grzybnię pamiętam jak dziś
słomę zaparzałam jak pyry dla świń,jak ostygła mieszałam z grzybnia i pakowałam do dużych workow foliowych-oczywiście worki musiały mieć otwory,worek musi być w ciepełku a że nie miałam warunków trzymałam w dużym pokoju,i rosły i były przepyszne
Tak w skrócie, bo dziś trochę przejść było (czyt. SOR z moim małym artystą, jest już OK). Drzewka chcę dać na ognistą. Złotokapy są mojej produkcji i mogę je jeszcze przesadzić, bo nie są duże (tak do 2,5 m). Tu mają dojść jarząby. Za rabatą jest już posadzony żywopłot grabowy, maleńki jeszcze, więc tło będzie zielone, kiedyś Rabata będzie przedłużona w lewą stronę, tam gdzie złożone było w tamtym roku drewno. No i teraz - jak rozmieścić tutaj złotokapy i jarząby?
No to jakaś mini foto-relacja. Na pierwszym planie super gryzałka teścia
Tutaj bag kamyczka do zastosowania w obrzeża.
A tutaj malownicza kupa humusu.
Aniu malarstwem na życie raczej nie zarobię-sirotka jestem-oczywiście jest tak zostawione miejsce, że gabion będzie zlicowany ze ścianą-nie będzie poza nią wystawał
Świętego Józefa taka profesja
że kołki ociosuje, pod groszek.
A czy on widzi w tym czasie
co wyrabia niecierpliwy ogrodnik
widząc wiosny nieśmiały początek?
Niby wróbel z sikorką
pieśń miłosną wywodzi,
ale marzec ladaco
ogrodnika wciąż zwodzi!
W dzień pogrzeje,
w nocy pomrozi,
i do kogo te żale?
Chyba tylko do Bozi!
To jak znajdzie się dzionek
Taki jeden słoneczny
To pracujmy w ogródku,
nawet i w dzień świąteczny!