Aniu, piękna jesień w Twoim ogrodzie. Molinie rzeczywiście wyglądają, jak wielkie wachlarze albo fontanny, cudne.
Biały zakątek zacytowany przez Eliskę uroczy.
Działka w całości liczy sobie 4ha, położona jest dość specyficznie, bo po 2 przeciwległych stronach drogi. W części "zachodniej" znajduje się staw o wymiarach ok 25x25m, na razie jest dość zaniedbany, może kiedyś uda na się go zreanimować (na poniższej fotce jest zaznaczony niebieskim prostokątem). W części "wschodniej" jest nasz dom, wielofunkcyjna stodoła ( służy min. jako warsztat, domek ogrodniczki, siłownia i kącik perkusyjny) i pozostałe elementy krajobrazu. Kolor różowy to przedogródek, czerwony to moja główna strefa ogrodniczych poczynań, zielonym natomiast zaznaczyłam sad i warzywnik. Fioletowy sześcian to altana, a żółte kółko to plac wyłożony łupkiem, na którym kiedyś stanie moja wymarzona huśtawka
Do dzieła Dziewczyny - wiankowe kombinacje przyjemnie odprężają
Ja w ramach relaksu wykorzystałam "okienko" w pracy na relaks kancikowy. Niestety nie zdążyłam ogarnąć całej rabaty i teraz będzie mnie drażnić ten niedokończony wygryzek... byle jutro deszczu nie było
Ewa, a jak Twoje kanciki?
Ale rewolucja prac warzywnikowych...zrobiło się jakby luksusowo...Brawo dla Was, a taki wspólny wysiłek mniej boli...Wianki baaardzo piękne...
a ten widoczek cudo...
Super ten klon w donicy! Mój z Biedry z zeszłego roku też daje radę i zimował na zewnątrz. Teraz mam drugiego do siostry do reanimacji, pewnie jak przeżyje to go weźmie do siebie. Czytam o rozkminkach drzewnych i sama nie wiem czy coś radzić bo każdy ma inny gust i inaczej sobie wyobraża swój ogród. Skoro kochasz klony i nie masz ich dość to może klon cynamonowy? Miałabyś dwa w jednym i klona i ozdobną korę Jak byłam na wiosnę Kew Gardens to rósł tam taki potężny okaz, był imponujący.
Listopadowy ogród nadal zachwyca!
Ps. napisz to usunę fotki
Liście orzecha najszybciej opadają, posprzątamy szybko i gotowe. Nie jest problematyczny i także docaniam jego formę i korę Załapał się już goły do zdjęcia