Wychodzi kokorycz pogięta od Małej Mi, którą podarowała specjalnie dla Iguni
a tu ciemiernik cuchnący, też od Ani. Uważam, że jest prześliczny. Ładnie rośnie . I pierwsza pszczółka przyleciała .
a to moje ciemierniki
małą gałąź glicynii zawinęła się wokół dużej i zobaczcie jaką parę ma to pnącze patyczkowo . Nie chciało mi się robić sadzonek w domu (i tak mam dwie doniczki z hortkami i dwie z berberysami), więc powbijałam w ogródku. da się, to się uda, nie to nie. Zrobiłam też 4 odkłady. Dereniowe patyczki też powbijałam w ziemię.
U mnie kilka patyczków ładnie się ukorzeniło.
Ale najlepszy sukces odniosłam robiąc sadzonki ze świeżych odrostów jednorocznych, tych niezdrewniałych. Tu sadzonka rok po ukorzenianiu:
A Toszka pisała, ze 100% sukcesu jest robiąc odkłady. W zeszłym roku tez tak ukorzeniłam