Chyba jednak nie są pędzone tylko rosną tak normalnie, zresztą kwitły też już przebiśniegi.
A Olka przysłała mi zdjęcie z dzisiaj kwitnącej magnolii. Ja dopiero będąc tam zimą zobaczyłam różnicę między naszymi klimatami.
Ta doniczka mnie zintrygowała - cudna, wcale nie widać że kwitnie słabo
u mnie to samo było z różą w donicy - jak przetrwa muszę jakoś lepiej o moją dbać
Mam w ogrodzie młode krzewy New Dawn, a jesienią posadziłam młodą Gardinię. Moja New Dawn jest na obelisku. Zrobiłam wiosną zeszłego roku doświadczenie. Jedną podwiązywałam, jak na filmiku, drugiej pozwoliłam na swobodę. Ta pierwsza kwitła obwicie i wyglądała na poukładana panienkę. Druga nieporządna, kwitła słabiej i roztrzepana.
Dlatego pozwoliłam sobie zacytować linki od Rench dotyczące prowadzenia i wiosennego cięcia róż pnących.
Myślę o seslerii najbardziej, wysokich miskantów nie biorę pod uwagę za to przyszło mi do głowy, że może na tle słupków jakiś miskant z tych niższych typu Yakushima Dwarf lub Yaku Jima, one dorastają do 70 - 80 cm, z kwiatostanami do 100 -120 cm.
Marzyłoby mi się, żeby grupami te trawki (seslerie) posadzić jak na mojej inspiracji, ale chyba nie bardzo jest to realne - szerokość przedpłocia 70 cm, a kępa seslerii jesiennej może mieć nawet 60 cm.
Myślicie, że można rozplanować te nasadzenia inaczej niż w linii prostej?
Tak na szybko coś malnęłam, żeby łatwiej było sobie to wyobrazić.
Taka się uchowała i oczywiście ta co pisałaś że mocarna jest oczywiście Rosarium Uetersen
Pieris i skimia to kwasoluby no i zaciszne miejsce raczej musi być.
Róża w donicy to aspirina. Ma 2 sezony - ma siedzieć w donicy i tylko sypię tam kopczyk. Jak będzie teraz nie wiem, donica mi się sypie choć stoi na kostce brukowej - ale to nic tak mi się chciało żeby coś na rabacie było bo na wiosnę sadzę bratki i już mnie cieszy.
Ta donica na razie miała 2 łagodne zimy to nie wiem jak by było - założenie bylo takie że będę całą donicę pieknie okrywać i robić takiego chochoła ale mi się nie chce więc tak sobie jest.
Abisynskie kupiłam tylko raz. W kolejnym sezonie kwitły fatalnie mizernie.Przechowałam cebulki ale w tym roku na pewno kupię nowe.
No taki targ różności, ja lubię wracać do każdego miesiąca z minionego roku i oglądać fotki a w zasadzie to uwielbiam no i wtedy też palnuję co zmienię