Dziś spacerek na działkę coby kilogramów trochę zgubić,a na działce wiosenne.
Śliwa cały czas kwitnie.
Bratek i prymulka.
Wychodzą przebiśniegi i hiacent.
Róża jeszcze ma pąki ,a i z patyczka się przyjęła.
Kasiu, księżyc u Ciebie jest rewelacją ale najbardziej mi się podobają stołówki dla ptaszków. Podoba mi się wszystko, a ten dzwonek co jest dalej robiłaś sama? też właśnie myślałam żeby zrobić coś samemu.
Kasiu, zakup fantastyczny-ciekawe jak ta edenka będzie przyrastała. Czytałam że przez pierwszy rok kiepsko, a potem już szaleje
Ten kompostownik to rozgarniesz na rabacie i dla roślin będzie pokarm świeży, fantastyczny pomysł.
A chciałam Ci się wtrącić z tą linią rabaty żeby było symetrycznie zrób to z M. oboje z jakimiś patykami a między tym rozciągnięty sznurek. Chyba że masz inny sposób
Fajne te twoje muminki....ja też ze swoimi maluchami spędzałam świeta u nich w domu, Mikołaj do nas osobiście nie dotarł ale kosz z prezentami pod drzwaimi zostawił...ale było radochy, okrzyków, zachwytu i śmiechu....
A propo's sałatki rybnej - cóz mówi sie trudno...następnym razem jak sie spotkamy znów zrobie to pojemy, ja jak co roku zrobiłam 3 wielkie słoje po jednym dla mamy, dla dzieci i dla mnie i juz nie ma po niej sladu
Rowerowych wypadów zazdroszcze, choć może nie do końca bo te wasze górki i pagórki całkiem spore sa .....a ja wole pedałować po równym....
Pozdrawiam!
Oluś mam nadzieję, że czas świąteczny minął przyjemnie i magicznie
mówisz, że eM zrobił 5 lat temu ... ja odkryłam je dopiero teraz
są piękne i jak zwykle ukłony dla Twojego eM
Gosiu, wczoraj sprzątałam od rana, potem miałam kolędę i na dodotatek się rozchorowałam i się kuruję ostro. Zdążyłam jedynie zasuszoną chryzantemkę zamienić na gałązki świerkowe, bo idzie mróz i donica wyglądałaby obrzydliwie...a tak jest estetyczniej. Ogarniam dom i wskakuję do łóżka.
Poczytałam u Ciebie o przykrywaniu budlei i tak sobie myślę, że może te 2-3 dni nic się jej nie stanie na zimnie.Śniegu do 7 stycznia skandynawska prognoza nie pokazuje a mrozy do -8st.
Pamiętasz jak kupowałyśmy ją w zeszłym roku. Uwielbiam jak do niej przylatują motyle i byłoby szkoda stracić. W piątek może coś pomyślę o jej okryciu, choć przypominam sobie że ktoś już na forum pisał że jak przemarzła to odbiła od korzenia.
Miałam Ewo przyjemność zamienić z Tobą słówko podczas Twojej wizyty w szkółce u Państwa Studniewskich. Wracałaś wtedy z Anglii ) Podzieliłaś się wtedy swoją refleksją, że tworzenie ogrodu od podstaw jest łatwiejsze niż porządkowanie starego. Trochę mnie to pokrzepiło
Na osi widokowej słupa są posadzone w trójkącie trzy świerki serbskie, a w ich pobliżu świerk kłujący.Z poziomu ścieżki słup jest już przysłonięty, przy zerkaniu przez okno wzrok przyciągają kolory.
myślałam o posadzeniu rozchodnika (ten voodoo bardzo mi się podoba) przy bukszpanach do linii róż. A tą żurawkę może między różami a ostrokrzewem.
Chciałabym ten zakątek trochę uatrakcyjnić na czas zimowy. Z tyłu za drzewem i różanecznikami są hortensje ogrodowe. Niestety na zimę jest tu tak szaro. Zielenią się tylko różaneczniki i jeszcze małe bukszpany oraz ostrokrzew.