Dmuchać niestety trzeba i to konkretnie, ale to dotyczy tylko hortensji ogrodowych. W tej chwili są już osłonięte od dołu liśćmi
Po nadejściu pierwszych konkretniejszych mrozów dostają osłony z góry w postaci ciepłej geowłókniny i stroisza z iglaków i liści. Całość wietrzę, jak jest zbyt ciepła zima. Zabezpieczenia zaczynam ściągać powoli już w marcu, bo ta ciepła kołdra powoduje, ze czasem już wtedy ruszają od dołu, a to za wcześnie.
poniżej zdjęcie tego samego miejsca z innej perspektywy.
Hortensji niewidać wcale, co znaczy, że już zostały odkryte.
Jak jest fala wiosennych przymrozków to zarzucam im kołderki z geo...tylko na górę, aby nie zmarzły końcówki zeszłorocznych przyrostów z kwiatami - to najbardziej newralgiczny okres.
potem już czekam na to
Bogdziu, rumienię się, pochwały na wyrost, ja tylko troszkę maczam w tym palce - rośliny same rosną
Twoje klimaty u mnie, a i tak jesteś niedościgniona
Piękny ogród powstaje . Byliny już masz okazałe i ogród jest urokliwy. Myślę sobie, że jak urosną te duże drzewa i żywopłoty, to ogród będzie całkiem inny. Pewnie też będzie mi się podobał, tak jak i ten mi się podoba
Zmykam do pracy i zostawiam Wam na podwieczorek orzechowe sztangi, ktore robi sie w 15 minut a piecze kolejne 15
dwie rolki ciasta francuskiego
100g zmielonych orzechow,
100g zmielonych migdalow,
50g cukru,
50g mleka,
1 jako,
szczypta cynamonu.
wszystkie skladniki wymieszac w miseczce. Rozsmarowac na jednym placie ciasta, przykryc druga polowa. Przekroic wzdluz na pol a potem w ok 3 cem sztangi kroi. Zawinac nak na moim zdjeciu albo jak sie da jeszcze raz.
Moje wyszly troche za grube.
Tylko godzinny wypad na działkę, bo pogoda paskudna. Zadołowałam doniczki z sadzonkami trzmieliny, której kilka gałązek dostałam od Ewy-Nallar jeszcze w czerwcu. Ukorzeniły się wszystkie! Mam nadzieję, ze przetrwają zimę bez względu jaka ona będzie.
Zgrabiliśmy liście, posadziłam siewki traw od Irenki. Zakładam, ze się przyjmą.
Śliczna wiosna . Ograniczam oglądanie wiosennych zdjęć ogrodu, bo "czego oczy nie widzą...".
Nie strasz "Pogodynko" zimą, bo nie mam jeszcze wykonanych wszystkich prac jesiennych.
Nie szkodzi, powtarzać trzeba, wiem lwią co roku sieję i gdzieś wtykam, uwielbiam, mam na kolejny sezon białą, ale do tej pory najładniejsze miałam czerwone- lubię te duże
choć te małe też fajne = te kupiłam i rosną do tej pory