Znalazłam wpis nie uważnie przeczytałam gapa . Suszą się i polecą do Ciebie .Gdyby nie wschodziły wszystkie a wzeszłoby kilka albo jedno to nie wyrzucaj a to jedno niech rośnie Ja w zeszłym roku dostałam i wzeszło mi po jednej roślince pilnowała urosły bo miałam 2 chudzinki .Potem przeniosłam do orrodu raz podlała pokrzywą i wola boska myślę .Dziś mam takie krzaczory .
O ten przy kamieniu po P stronie a drugi za ogonem ptoka ledwo go widać .
Wedle życzenia podaję przepis na dyńki faszerowane.
Dynie trzeba umyć, i odciąć trochę spód,żeby mniej więcej równo stały i górę takie czapeczki, potem będą do przykrycia.
Usunąć z dyni środek z pestkami. Dynię delikatnie posmarowałam olejem i solą.
Do środka nałożyć farsz.Przykryć czapeczką.
Dynię umieścić na blasze wyłożonej folią aluminiową
Piekarnik trochę nagrzałam .
Piec ok, 70- 80 minut,w temp ok, 200 stopni..
Farsz zrobiłam z 1, 2 kg mięsa mielonego.Dodałam ugotowany na twardo ryż.
Cebulki ze 3 pokroić w kostkę i 3 ząbki czosnki.Zeszklić to na oleju.Dodałam jeszcze jedna pokrojona drobna papryczkę chili.
Następnie do mięsa dodać ostudzoną cebulkę z czosnkiem i papryczką.
Wszystko posolić i doprawić pieprzem ziołowym, ja dałam też czosnkowy , czarnego trochę.Oregano,tymianek oraz mieloną papryką.
Do pieczenia dynię posypać można startym żółtym serem, ja jeszcze posypałam natką pietruszki i pora.
Następnym razem chcę jeszcze zrobić farsz z kaszą, szpinakiem i fetą
On taki zły do końca nie jest,zależy ile go masz, co roku go wyrywam, gotuje, podlewam nim rośliny, u Ciebie może być kłopotliwy, jak się chcesz go pozbyć to tylko na kolanach, żadne randupy na niego nie działają http://www.ekologiawogrodzie.pl/dobroczynne-rosliny/skrzyp-polny
Co do lampionów polecam świecę z imitacją płomienia, na żywo jak prawdziwa, z odległości merta, dwóch nie do rozpoznania, jak ktoś zainteresowany to wpiszcie w google świeca led, właśnie zakupiłem i testuje
Dzień Dobry Aniu
Spacerowałam po Twoim ogrodzie dwa dni klimacik świetny, kotka cudna
Rabata z hostami chyba jedyna taka na Ogrodowisku jedna podkreśla urodę drugiej, kwiaty i dynie zachwycają
Zazdraszczam Stawu nad Dębowym
Pomyśl o konkursach przyrodniczych, nie jedno Twoje zdjęcie owadów zdobyłoby i miejsce.
Zamiast kwiatka na powitanie dla Ciebie
wieza Jungfernsprungturm. Oczywiscie, ze sie na sam szczyt wdrapalam. Jakby specjalnie dla mnie ja otwarto. Normalnie jest zamknieta ale wlasnie byla tam jakas wycieczka. Nie wiem dlaczego taka plaska jest, moze z oszczednisci. A z wiezy takie widoki. Czyli warto bylo sie wdrapac.
To jest Kosciol Ewangelicki i muzeum. Nie bylam w poblizu ale widzialam z wiezy i z brzegu. Obiekt na nastepny raz
Witam, Dziś udany dzionek. Rano pojechałem do centrum, kupiłem nareszcie nowy statyw i z nowym nabytkiem przeleciałem 3 przecznice i czekam na paradę mikołajową. Pogoda wspaniała 16 °C i ani jednej chmurki. Nie to co w tamtym roku. Przed paradą policja szalała na motorach, w tym roku szła przez Downtown i gdy jechali na kogutach z włączonymi syrenami, to aż jeżył mi się każdy włos, gdy się to odbijało echem od wieżowców, niesamowity efekt. Potem jechała policja na koniach a za nimi stare policyjne samochody na sygnałach, za nimi strażacy a po nich wielka orkiestra
szkocka, po prostu coś wspaniałego, tak grali że aż gardło się ściskało. A potem przez 2,5 godziny ciągnęła kolorowa karawana. Ludzi tyle że nie mogłem robić zdjęć,
naprawdę fana zabawa. Wróciłem o 7;30 i cały dzień o śniadaniu. W metrze mnie już skręcało. Tak że, choć krótko i na temat, bo znów kiedy znajdę chwile nie wiem, Jutro jadę do pracy rowerem a potem do downtown na fotki nocne, ma myć 18°C więc trza wykorzystać na maxa czas i pogodę. Haniu, u mnie też wiało w piątek i przywiało piękną pogodę z ciepełkiem. Niestety dziś za przyrodą nie ganiałem ale w centrum jeszcze liście były na drzewach. Pozdrawiam przed Świątecznie z cieplutkiego Toronto.
Bogdziu, Toronto się też solidaryzuje z Francją, tu wpadłem po paradzie mikołajowej.
Parada w tym roku super, 16 °C i ani jednej chmurki. Pozdrówka Świąteczne Marto.