Nasz przydomowy ogródek
15:52, 17 lis 2015
Jutro zaś z samiutkiego rana
czeka mnie podróż niesłychana.
Cały dzionek spędzę w grodzie Kraka
na spotkaniu z kolegami po 50 latach.
Nie zdążyłem dokończyć jak należy
bo Krysia wezwała do talerzy.
A tu już biegną z odzewami cudnymi
i poradami bardzo trafnymi.
Pan Rektor już zaczyna berło szykować
aby jutro na nowo wszystkich "zapasować".
Wręczy wszystkim indeksy pamiątkowe
z pytaniem kto na podyplomowe gotowy?
Może też zapyta cicho i nieśmiało
jak się nam w życiu poukładało?
Czy wykorzystaliśmy wiedzę pozyskaną
aby budować Ojczyznę kochaną?
Czy rozpoznamy się z kolegami
jak zaświecimy gołymi glacami?
A koleżanki? takie cudne, morowe
może wyglądają jak szafy trzydrzwiowe?
czeka mnie podróż niesłychana.
Cały dzionek spędzę w grodzie Kraka
na spotkaniu z kolegami po 50 latach.
Nie zdążyłem dokończyć jak należy
bo Krysia wezwała do talerzy.
A tu już biegną z odzewami cudnymi
i poradami bardzo trafnymi.
Pan Rektor już zaczyna berło szykować
aby jutro na nowo wszystkich "zapasować".
Wręczy wszystkim indeksy pamiątkowe
z pytaniem kto na podyplomowe gotowy?
Może też zapyta cicho i nieśmiało
jak się nam w życiu poukładało?
Czy wykorzystaliśmy wiedzę pozyskaną
aby budować Ojczyznę kochaną?
Czy rozpoznamy się z kolegami
jak zaświecimy gołymi glacami?
A koleżanki? takie cudne, morowe
może wyglądają jak szafy trzydrzwiowe?