Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "brzozy"

Między polem, a lasem. 08:26, 11 paź 2018


Dołączył: 20 lip 2018
Posty: 650
Do góry
kawa8002 napisał(a)
Podpowiedzcie mi jeszcze proszę, jakie wymagania ma brzoza. Wyczytałam, że "niewielkie wymagania glebowe" i suche podłoże.
Zgadza się nie lubi przelewania, lubi słońce, a z tego co zauważyłam rośnie nawet na piaszczystych, ubogich ziemiach. Brzoza ma płytki system korzeniowy, czasem inne rośliny kiepsko rosną w jej towarzystwie.

Ja mam tylko jedną małą zwisającą odmianę 'Youngii', którą tnę ostro późną jesienią. Niestety mam dziecko z dużą alergią na pyłki brzozy, a za ogrodzeniem rośnie kilkanaście samosiejek
Ranczo Szmaragdowa Dolina 21:02, 10 paź 2018


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89037
Do góry
dana1s napisał(a)
Sylwuś jesteś bardzo zdolna, piękne obrazy namalowałaś . Najbardziej mnie ujęły brzozy, kocham te drzewa Z chęcią powiesiłabym taki obraz na ścianie w moim domu
Jesień zachwyca!
Zając, mimo że szkodnik, piękny zwierz. Wiem co czujesz miałam kiedyś podobnych gości i wcale ich odwiedziny nie były miłe. Szczególnie w pamięci zapadły mi głodne sarny na wiosnę kiedy zjadły wszystkie pąki kalin...

Danusiu od kiedy mam ogród za pędzel nie łapię bo teraz maluje obrazy w realu, ciekawe z jakim efektem mi to wyjdzie, ale jak widzę Twoje fotografie to mam wielką ochotę za pędzel złapać
Ranczo Szmaragdowa Dolina 19:09, 10 paź 2018


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 6278
Do góry
Sylwuś jesteś bardzo zdolna, piękne obrazy namalowałaś . Najbardziej mnie ujęły brzozy, kocham te drzewa Z chęcią powiesiłabym taki obraz na ścianie w moim domu
Jesień zachwyca!
Zając, mimo że szkodnik, piękny zwierz. Wiem co czujesz miałam kiedyś podobnych gości i wcale ich odwiedziny nie były miłe. Szczególnie w pamięci zapadły mi głodne sarny na wiosnę kiedy zjadły wszystkie pąki kalin...
To tu- to tam- łopatkę mam ! 18:43, 09 paź 2018


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24459
Do góry
Filomena napisał(a)


Po 15-stu latach jeszcze bardziej się cieszę z własnego ujęcia wody. Gorzej jak jej zacznie brakować.
Gdzie znajdujesz Haniu takie informacje?


Filomeno, wczoraj o raporcie pisała na pierwszej stronie Gazeta Wyborcza, a dzisiaj w programie III radia była dyskusja u KubY Strzyczkowskiego.





Brzozy żółkną. Przed zimą oczyszczę budki lęgowe. Może się przyda zadaszone lokum?

Na zielonej... trawce :) 14:35, 09 paź 2018


Dołączył: 02 mar 2015
Posty: 7209
Do góry
Mysza napisał(a)
Przepiękne te wrzosy...i brzozy

Pozdrawiam.


Dzięki Mysza
Ogród pod lasem 14:27, 09 paź 2018


Dołączył: 24 maj 2014
Posty: 9462
Do góry
malgol napisał(a)
Iza, jakos przeoczyłam tego miskanta Rosi...to jakiś nowy nabytek? Taki wielki?? PIekny jest Tez kupiłam, już do mnie idzie ,ale chyba malutki będzie

No i generalnie stwierdzam,że liście brzozy na trawniku malowniczo wyglądają Ja swoich też specjalnie od 2 dni nie grabie i patrze, patrze...


Tak, nówka sztuka z ZP Duuży, ale to dobrze, bo widzę go z salonu jak sobie powiewa
Listki urocze, fakt Aż się nie chce trawnika kosić.
Ogród pod lasem 11:05, 09 paź 2018


Dołączył: 17 cze 2015
Posty: 5946
Do góry
Iza, jakos przeoczyłam tego miskanta Rosi...to jakiś nowy nabytek? Taki wielki?? PIekny jest Tez kupiłam, już do mnie idzie ,ale chyba malutki będzie

No i generalnie stwierdzam,że liście brzozy na trawniku malowniczo wyglądają Ja swoich też specjalnie od 2 dni nie grabie i patrze, patrze...
Ptasi gaj 08:49, 09 paź 2018


Dołączył: 14 kwi 2016
Posty: 15141
Do góry
eee_taam napisał(a)


Gdzie suszysz ta trawe przed kompostowaniem? ....bo u mnie w domu sie wywiazała ostra i goraca dyskusja o poranku ....a siana na twoim trawniku nie widze


Natomiast znam temat wertykulacji ....i tą ilosc siana i kurzu na oknach i w domu czy siano na tarasie 2x w roku strawię ...ale po kazdym koszeniu ...ten sam bajzel ???....hmmmm....do mnie to suszenie trawy nie przemawia ☹[/quote




Może nie przemawiać jak opisujesz wertykulację w ten sposób u mnie tam się nie kurzy.

Robimy wertykulację raz w roku koniec marca początek kwietnia całości trawnika czyli wszędzie

Przed wertykulacja kosimy trawnik bardzo mocno traktorkiem z kuprem. Następnie wertykulacja krzyżowa i znowu zbieramy traktorem lub kosiarka to co zwertykulowales.
Jeżeli jest mało wyrwany filc to jeszcze raz robimy wertykulację w poprzek i znowu zbieramy mechanicznie.
Po tym zabiegu raczej już filcu nie ma. Wertykulacja zrobiona 8 kwietnia br



Tutaj pi wertykulację 18 kwietnia



Tutaj fota 20 kwietnia fota zrobiona z innego kąta.



Wertykulację robimy mechanicznie i nie mam kurzu. W jaki sposob ma powstac kurz jak robisz 2 razy w roku przylnajmniej jeden raz na zielonej trawie. Jak masz zaplanowana wertykulacje to sprobuj skropic trawnik woda 2 dni wczesniej aby ziemia byla lekko wilgotna. Nie przelac, aby znowu na noze wertykulatora siano sie nie nawijalo to trzeba wszystko wyprobowac aby dojsc do perfekcji.

Nie mam foty zrobionej z ilości siana.
Siano składam obok kompostownika nie na sterty raczej luźno i dopiero po 2 3 dniach wyrzucam do kompostu przesypując srodkiem do kompostowania
Siano już wtedy jest trochę spruchniale i rozłożone.

Susze natomiasy pozostałości z pielęgnacji ogrodu na żerdziach sosnowych różnego rodzaju np liście po irysach, kosmos, cynie miękkie odpady bez nasion. Po tygodniowym suszeniu daje do kompostu. Część zdrewniałych miele przez rozdrabniarke i też wrzucam. Zresztą wrzucam na kompost wszystko co się nadaje. Jeżeli zostają nie przekopostowane resztki odrzucam na bok i później wrzucam na sam doł gdzie jest kompost wybrany.
Kompost musi być różnorodny bo jednolita masa się skleja. Daje też liście opadłe z brzozy które raczej zbierane są kosiarka.

Przerzucam kompost 1 raz ostatnio zimy ciepłe gdzieś w styczniu lutym.
Kompostownik mam duży ok 2x4 m i wysoki na 1,5 m. Zrobię fotkę.

Inne odpady susze na stercie pod przykryciem, wszystkie z nasionami (chwasty, maciejka, i inne) jest ich mało jak wyschną to spalam jesienią.

I to cała filozofia.



Ogród Małej Mi 2017 22:05, 08 paź 2018


Dołączył: 14 kwi 2016
Posty: 15141
Do góry
Mala_Mi napisał(a)


I Ty mi to mówisz.. ja jeszcze potrzebuję ze 2 miesiące .. to urobek z 3 godzin wyjscia do ogrodu.. ubite na maksa..i śladu nie widac w ogrodzie. To skala roboty w duzym ogrodzie. I te kilometry lecą ..




Mały ogrod małe zmartwiemia duzy to bol glowy. Pieknie wyglada, ale wystarczy sie troche po lenić to czlowiek pozniej z roboty nie wyjdzie.
Obcinalam brzozy teraz sterty do zmielenia. Wycinalam trawy irysow, zmarzniete cynie, kosmosy, badyle roż co nie kwitna i sterta na 2 m suszy sie wszystko na zerdziach albo pojdzie do kompostu reszta do spalenia.

Kompostownik dobra rzecz nie wyobrazam sobie tego jakbym miala wszystko wywozic.
Aniu zrob sterte w rogu i tam wszystko laduj szkoda benzyny i tego pchania do tych worow, Chyba, ze nie masz, gdzie i nie chcesz.
Daj spokoj tyle zachodu a niech sie nawet rozklada rok dwa.
Tak bym zrobila.

Od domowniczki do ogrodniczki ;-) 11:41, 07 paź 2018


Dołączył: 27 paź 2016
Posty: 14291
Do góry
Sima napisał(a)
Trawy, brzozy i widoki z ogrodu... tu jest jak u mnie!

Ps. Wrr, chorubsko - łączę z tobą, taka piekna pogoda a i ja nie mam sił na ogród. Mam nadzieję, że u Ciebie już lepiej.

Uwielbiam takie klimaty trawiasto-brzozowe, ten szum traw i listków brzóz jest nie do podrobienia Widoki jeszcze nie są złe Ale obawiam się, że to kwestia czasu aż zabudują okoliczne pola. Ceny gruntów we Wrocławiu są bajońskie i każdy metr na wagę złota.
Choróbska jesienne są okropne. Tyle roboty a ja siedzę i się lenię.
Zdrówka!
Od domowniczki do ogrodniczki ;-) 10:50, 07 paź 2018


Dołączył: 06 sty 2017
Posty: 602
Do góry
Trawy, brzozy i widoki z ogrodu... tu jest jak u mnie!

Ps. Wrr, chorubsko - łączę z tobą, taka piekna pogoda a i ja nie mam sił na ogród. Mam nadzieję, że u Ciebie już lepiej.
Ptasi gaj 22:53, 06 paź 2018


Dołączył: 14 kwi 2016
Posty: 15141
Do góry
Aurelllia napisał(a)
Elu demolka u Ciebie wśród brzózek - nie zazdroszczę, wiem ile potem pracy przy sprzątaniu, ale wiadomo przyciąć trzeba Ja już się prawie z jabłonią uwinęłam, ale trwało to u mnie ze 3 tygodnie, bo powolutku no i rozdrabniarki nie mam
Widokiem hortensji i falujących traw w tym roku możemy się długo nacieszyć, bo jesień łaskawa dla nas




Oj tak przepiekna pogoda. Najwyzszemu trzeba dziekowac i prosic aby takbylo jak najdłużej.
Brzozyjuz byly wysokie i trzeba bylo przyciac to ostatni gwizdek bo w przyszlym roku trzeba by bylo podnosnik z koszem gorzej, ze nie mialby jak wjechac na dzialke.
Galazki brzozy bardzo gietkie inie ma jak stanac na odnogach wzzystko z drabiny.

Teraz trzeba wszystko przemielic jak troche przeschnie.
Ukojenie 18:44, 06 paź 2018


Dołączył: 31 sty 2016
Posty: 12471
Do góry
Lukowa zakonczona, pol trawiastej.
Przy okazji sadzenia cebul powycinalam przekwitniete byliny, popielilam. Troszke lyso i jesiennie sie zrobilo i tak schludniej. Za ciemno na zdjecia moze uda sie zrobic jutro.

Do posadzenia zostaly mi tulipany upstar 3 opakowania, czerwony van ejk, dwie paczki kameleonow.
Do obsadzenia zostalo: pol trawiastej i tymczasowa podokienna z hortkami.
...i brzozy czekaja na posadzenie.

Ps. Mam jeszcze cebulki zbunkrowane dla Tesciowej o ktorych nie ma pojecia wiec w razie brakow moge uszczknac.
Ptasi gaj 10:00, 06 paź 2018


Dołączył: 14 kwi 2016
Posty: 15141
Do góry
Dorotka to jest śmieszne, że tak się trzeba zachowywać to nałóg.

Mam jako tako ogród urządzony, tutaj na ogrodowisku oglądam ogrody i jeszcze mam mało kupuję prasę miesięczniki związane z ogrodami niektórych już nie ma w produkcji a ja dalej kupuję to jest choroba.

Obcinamy brzozy ale szkoła jazdy.
Gożdzikowa - wiejski ogród 21:46, 05 paź 2018


Dołączył: 14 kwi 2016
Posty: 15141
Do góry
Basiu z ta szkolka to skaranie moje bo bez donicy nie wychodze z niej.
Wszystko mi sie podoba a juz nie mam gdzie sadzic. Nie chce nowych rabat robic bo starosc nie radosc trzeba wreszcie odpoczac. Popatrzec jak wszystko rosnie, a nie ciagle w ziemi grzebac.
Jutro podcinam czyli ekipa brzozy bo wysokie urosly w tym roku bardzo duzo i juz za wysokie trzeba podciac ok 1,5 m. Znowu trzeba to wszystko przemielic i tak w kolo Macieju.

To tu- to tam- łopatkę mam ! 19:35, 05 paź 2018


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24459
Do góry
Brzozowadziewczyna napisał(a)
Ja tu na kawę przyszłam, rozsiadłam się...i co, się pytam? Nowych zdjęć brak...No dobrze, obejrzę stare


Wczoraj do wieczora byłam w szponach rzeczywistości pozaogrodowej. Cierpiałam bardzo.
Astry w uścisku irgi omszonej


Jeden z pierwszych ogrodowych miskantów (Silberspine?)


Jarzębina, perukowiec, miłorząb, brzozy w narożniku



Sad jeszcze nie zrzuca liści




Choroby i szkodniki iglaków 19:00, 05 paź 2018

Dołączył: 06 kwi 2018
Posty: 6
Do góry
Tu wszedzie raczej piach, choć pod iglakami jest zawsze wartswa igieł, które naturalnie próchnieją, jak w lesie, tworząc warstwę ziemi próchniczej. W zeszłym roku rosły pod nimi nawet grzyby, teraz wiadomo za suche lato, u nas w ogóle nie ma grzybów. Co ciekawe jeden ze świerków rośnie obok brzozy, rododendeonu, derenia i mahonii, latem cały ten klomb był mocno podlewamy a i jego igły żółkną.
Wymarzony sielankowy ogród..... 06:38, 05 paź 2018


Dołączył: 14 lut 2017
Posty: 9268
Do góry

no i brzozy posadzone

miłego dnia
Moja bajka 19:18, 04 paź 2018


Dołączył: 13 lip 2013
Posty: 28254
Do góry
grujecznik zmienia się dosłownie z dnia na dzień



ale jesień w Mojej bajce dopiero nabiera rozpędu. W tej chwili najpiękniejsza jest ta borówka amerykańska . Ale czekam jeszcze na klony, buki, magnolie, brzozy, ambrowca, hosty, berberysy i trzmielinę oskrzydloną, bo ta uparcie jest zielona
Ukojenie 09:14, 04 paź 2018


Dołączył: 31 sty 2016
Posty: 12471
Do góry
AnnaCh napisał(a)
Co za brzozy kupiłaś?
Fajnie wyglądasz, w różu Ci do twarzy


brzozy jacquemonti - gdzie będę je sadzić jest na stronie 1136

dziękuję
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies