Moje brzozy jeszcze bardzo zalistkowane ale podobno od jutra ma przyjść mocny wiatr, w sobotę będzie grabienie.
Piękne zdjęcia brzóz i dywanu z liści.
Pozdrawiam Basiu
U nas nie pada, mamy piękny wieczór z pełnią choć trochę pochmurno jest.
Pstrykam po prostu, zwykłe fotki, ale cieszę się że Ci się podobają Dziękuję!
Ja jutro dalej będę pomagała M przy budce, mam nadzieję że wkrótce będzie koniec
Kocham liści, uwielbiam w nich brodzić Jesień!!
Cześć u nas też od rana mgła, potem słońce, a teraz pada.Lubię oglądać Twoje pstryczki, jak Ty to robisz? Liści to pełno macie z tych brzóz.Ja mam sąsiadowe brzozy i już pełno liści w II ogrodzie.Jutro mam wolne, to może też uchwycę mglisty poranek,pozdrawiam.
Elu piękne jesienne widoczki serwujesz,a te brzozy takie dziczki czy celowo sadziłaś w ogrodzie.Marzy mi się taki mini lasek brzozowy w rogu działki.Bardzo lubię te drzewa i mam już parę sztuk.
Agnieszko, po raz nie wiem który przyjmij wyrazy uznania dla Twojego ogrodu! Trudny teren, ogrom pracy, wszystko tak idealnie wypielęgnowane. (co sposobu prowadzenia trawnika zgadzam się z Tobą). Mam pytanie co do brzozy przy kąciku biesiadnym - co to za odmiana (gatunek)? Wygląda na to, że podcinasz ją regularnie?
Dorotka deszcz pokrzyzowal mi wiazanie. Pozniej zwali mi sie wszystko na glowe. Wiazanie, odkurzanie, podcinanie roz, odkurzanie roz z suchych lisci w zwirze.
Ty wiesz ile to roboty nikt mi nie pomoże to moja praca.
Na horyzoncie zla pogoda i 1 listopada wyjazdy.
Skalniak w lisciach z brzozy i ciagle spadaja tez odkurzam.
To ja już nie wiem - czyli jak dam teraz poprawię strukturę gleby ale utracę azot tak ? o już widzę jak przez zimę gwiazdnica porośnie - mam zamiar wszystkie liście z brzozy wrzucić na rabatę może wygłuszy chwasty zimowe.
Mam taką kurtynę brzozową którą musimy ciut przyciąć
Brzozowy zakątek- w tym sezonie bez dereniowych liści. Teraz mogą cieszyć kolory gałęzi. Całe szczęście, że wyleczyłam się z tego, że każde miejsce w ogrodzie ma być zadbane. Między brzozy wrzucałam wypielona na schodkach tojeść rozesłaną, jakieś dąbrówki i kostrzewy. Gdybym chciała mieć tam estetycznie, to musiałabym wylać hektolitry wody. Bez sensu.
Ależ tak. Oczywiście, ich kariera w moim wykonawstwie rozpoczęła się od lasku brzozowego w ogrodzie z lustrem Potem poszło...
Wczoraj pojechaliśmy z drugiej strony naszej ziemi (nie byłam tam ze dwa lata) - sąsiad pozostawił przy naszym ogrodzeniu kilkanaście brzóz, podkrzesał, uformował. Wyglądają pięknie.
Pomyślałam - "tam zrobię kontynuację" - ale nie zwykłe brzozy, tylko jakieś odmianowe. Do decyzji mam jeszcze czas. A na razie na końcu działki zamierzam posadzić buki, które urosną na olbrzymy, jak w Anglii.
Hania zawsze się śmiała jak widziałyśmy te wielkie drzewa i mówiła "wyobraź sobie swojego buka przy domu jaki będzie"
Ale my nie pozwalamy mu urosnąć, ciągle jest stożkiem
Teraz mam pole do popisu, drzewa mogą rosnąć na wolności, nie są niczym ograniczane. To wielka radość dla nas - mieć drzewa.
Cześć Ela zgadza się ogród ładnie przybrał na masie, co mnie oczywiście cieszy Moje wrzosy po cięciu też nie zachwycają, daje im papu, czasu i zawsze się pozbierają Jakoś specjalnej troski nie wymagają, radzą sobie same.
Limy mam w szpalerze o długości ok 13m, sadzone co dobry metr do półtora. Sadziłam je jesienią dwa lata temu.
Brzozy zdecydowanie zmieniły wygląd, mam je 4 lata, kupiłam naprawdę chudzinki z kilkoma listkami, ale były bardzo wysokie (5m na pewno) także tylko cięliśmy co roku od góry aby "szły" w szerz.... czy warto kupić metrowe - wszystko od ceny zależy jeśli aktrakcyjna…
Trawy w brzozach oczywiście przy czasie pstryknę foto
Agatko, suszę mam w tym roku straszną, można policzyć na palcach ile dni padało w tym sezonie.
Rabaty na których sadzę byliny mam poprzerastane iglakami i innymi krzewami, a do tego rosną w pobliżu brzóz i modrzewi, dlatego trudno im bo jest ciągła walka o wodę i miejsce w ziemi na korzenie. Ostatnio przesadziłam hortensję bukietową white lady pod brzozę i żeby ochronić przed żarłocznością brzozy wkopałam do ziemi okrąg plastikowy z pociętej beczki i dopiero w to posadziłam hortensje. Może da radę
Proso widziałam chyba w Mai jako wielką kępę i mnie zachwyciło więc dokupię pewnie
choć w tym roku mam kontuzję obu rąk i nie mogę nic już kopać i sadzić, może za rok..
A o jakim trzcinniku piszesz?
Pod nazwą Betula utilis var. jacquemontii bywa sprzedawana konkretna siewka, wyselekcjonowana w Holandii w 1965 z nasion otrzymanych z Japonii. Większość szkółęk sprzedaje ją jako Betula utilis ‘Doorenbos’. Ale może to być też inna odmiana wyselekcjonowana z jacquemontii. Jest ich kilka co najmniej: 'Jermyns', 'Trinity College', 'Moonbeam', 'Greyswood Ghost', 'Snow Queen' .....
Jak sibie przypominam moje inne derembosy (fota bedzie z tel) ktore pieknie rosly i ktorejs wiosny na pniu i galazkach pokazaly sie zrakowacenia cos w rodzaju nadzerek i sok sie wylewal.
Zalamalam sie piekne 2 m drzewa choruja. Wyczytalam, ze to wirusowa choroba grzybowa, aby opryskac srotkiem przeciwgrzybowym tez tak zrobilam. Trzy razy pryskalam za kazdym razem innym srodkiem co 10 dni.
Pomoglo w tej chwili piekne brzozy rany opryskalam zasmarowalam farba emulsyjna i od 5 lat nie mam problemow.
Najwazniejsze jest aby szybko zareagowac, wiedziec gdzie szukac pomocy.
Ogrod to obserwacja kazdej rosliny trzeba miec zmysl fotograficzny jak roslina wygladala, wyglada czy cos sie z nia dzieje.
Jak w pore zareagujemy to i choroby sie nie rozprzestrzeniaja.
Jeszcze chcialam napisac, ze brzozy to pijawki pochlaniaja kazda ilosc wody.
Maja bardzo plytki system korzeniowy, wszystko co pod nimi rosnie nie ma szans nawet trawa.
Wiec Effka czy brzozy byly wystarczajaco podlewane jak nie to padaja czyli schna.