Miłkowo - moje miejsce na Ziemi. cz.II
14:08, 22 paź 2015
KRYS
dzięki Krysiu
co do werben, nie sadzę ich, z tych co 3 lata temu przezimowały, taki cyrk jest, są wszędzie, gdzie nie pójdziesz, wyrywam wielkie kępy i wywalam, a za rok pewnie będzie to samo.
U mnie deszczowo, ale i dobrze, bo łatwiej wykopywać rośliny, choć nie ja dziś działam, tylko mąż, ja bez koncepcji, może on coś wymyśli
ściana płaczu, bo brak pomysłu..
a tu pigwowiec, resztki, tak głęboko, że kilofem mąż rąbał, ale wywalony, pewnie będzie odrastał, to wtedy niestety chemia
OLILI
Iza, jakoś tak wyszłam, ha ha, czyli dobre foto sobie strzeliłam
z tegorocznej jesieni jestem zadowolona, z siebie mniej...nie mam w głowie żadnych pomysłów;(
no to cos z widoków, chyba udanych
tu w tym miejscu, carex Elata najładniejszy, nie wiem czemu
dzięki Krysiu
U mnie deszczowo, ale i dobrze, bo łatwiej wykopywać rośliny, choć nie ja dziś działam, tylko mąż, ja bez koncepcji, może on coś wymyśli
ściana płaczu, bo brak pomysłu..
a tu pigwowiec, resztki, tak głęboko, że kilofem mąż rąbał, ale wywalony, pewnie będzie odrastał, to wtedy niestety chemia
OLILI
Iza, jakoś tak wyszłam, ha ha, czyli dobre foto sobie strzeliłam
z tegorocznej jesieni jestem zadowolona, z siebie mniej...nie mam w głowie żadnych pomysłów;(
no to cos z widoków, chyba udanych
tu w tym miejscu, carex Elata najładniejszy, nie wiem czemu
Czerwoną kropką na zdjęciu zaznaczone jest planowane miejsce nasadzenia jednego większego drzewa, jednak jak już z powyższych postów ustaliłem tulipanoweic jest o wiele za duży. Jak już również wspominałem jest to miejsce przed planowanym domem, miejsce to będzie odzielone od lasu.