Przy ławeczce w hakone zamiast zegara pojawiła się na razie tańsza opcja hortka pink anabelle.
Ma nawiązać do trzech hortensji z dużej rabaty powyżej i dwóch, które pojawiły się na remontowanej rabacie. Podobają mi się takie spójne plamy w kilku miejscach ogrodu.
A tu fajnie przeplata się biel gaury z bielą zawilców.
U mnie dziś wielki dzień, bo dzięki Helen zasłoniłam znienawidzoną klapę od studni z wodomierzem
W czerwcu było tak:
Obecnie jest tak:
Nie wygląda to może obecnie do końca wyjściowo, bo przez uszkodzenia przy podziale kępy trochę się hakonowe liście rozwichrzyły, ale zakładam, że w przyszłym sezonie wszystko odbije tak jak trzeba i będzie rosnąć we właściwą stronę
Narobiłam się jak głupia bo po wczorajszym nocnym deszczu wszystko mokre jak diabli: i kompost, i ziemia do przesiania, i piasek, z którym wszystko wymieszałam, ale już teraz wiem, że było warto
Z jednego potwora zrobiłam dwa mniejsze. Niestety nie dało rady bez strat, bo próbowałam i szpadlem i siekierą, ale szczęśliwie na koniec sobie przypomniałam, że nic nie działa lepiej niż nóż do krojenia chleba
Teraz czeka mnie tylko poszerzenie rabaty-dramaty, żeby potwory rosły w jej obrębie a nie z bani
Ooo! Ania mnie nawiedziła Tak dzisiaj wykopek ciąg dalszy, posadziłam 3 perowskie, moje z podziału, 5 rozchodników nn z podziału, 1 rozchodnik nowy Thunderhead, 6 kuklików (z trgorocznego zakupu dwóch ) 2 rozplenice japońskie Red Head, nową hortensję różową, ale najpierw zrobiłam jej miejsce i wykopałam forsycję. Forsycja miała duuużo lat i się namęczyłam przy korzeniach, ciachałam piłą ręczną i nożycami do gałęzi, ale odniosłam sukces
Że też człowiek musi się tak utyrać, żeby się dobrze czuć
Basiu jak miło, że podzielasz mój zachwyt nad hortensją ciekawa jestem jak przezimuje, czy da radę. Hakonki jakoś u mnie rosną dobrze, W zeszły m roku rozdzielałam ciemnozieloną i w tym jest wielka i gęsta ok 70 cm.
April - dzięki widzę, że miłośników nietoperków jest więcej
Ewo - dzięki hortensja dostała rumieńców, ja też jestem ciekawa efektu końcowego, bo pewno na przyszły rok zobaczę jak się zagęści
Margo - to jestem bardzo ciekawa co tam robisz moją inspiracją co do ceglanych budów była robota Szymki z Ogrodu ciągłych zmian, jej wątek przejrzałam od pierwszej do ostatniej strony polecam. Co do pergoli, najtrudniej było z pierwszą. Dziesiątą to chyba zrobię z zamkniętymi oczami
Magdzia też dzieliłam, nie wytrzymałabym tak długo w oczekiwaniu np na wiosnę, pracuję "tu i teraz"
Elu mogę Ci chętnie przesłać, oczyszczone z sucholców i z chwastów, zanurzone w wodzie od wczoraj. Wyślij adres na priv. Chętnie prześlę, mam na ok 1/2 metra kwadratowego lub więcej, zależy od odległości pomiędzy kłączami.
A wczoraj odwiedził mnie taki "koliberek" podobały mu się powtórnie kwitnące po cięciu białe floksy
Dziś pierwszy dzień jesieni, a ja mam jeszcze zaległe fotki z początku września.
I znów będą te same kadry, przepraszam. Choć kolory może nieco bardziej jesienne...
Na początek front, wjeżdżamy do domu
Niestety nie mam furtki, jest tylko brama.
Przemalowanie domku powoli na finiszu. Taka w sumie pierdoła a tyle roboty z tym. Oklepany bo szary ale wolę nie eksperymentować w tym zakresie bo nikt kolejny raz nie przemaluje go .
W czarnych, produkcyjnych donicach posadziłam zawilce japońskie. Bardzo je lubię ale nie lubię ich rozłogów. Nawet 30 cm dalej wyłażą. Może jutro zakopię te donice na rabacie z hortensjami ogrodowymi. Tak dla dodania bieli do różu.
Basiu rośliny głównie z rozsad albo własnych albo kupionych w zeszłym roku roślin lub na wiosnę oraz moich osobistych z nasion wyhodowanych wiosną. Część "dostana" od koleżanek ogrodowiskowych Hakonka z przedogródka, była już wielka i wydała 4 sztuki potomstwa o taka była w lipcu, potem jeszcze bardziej się rozrosła:
Bardzo ładna, duża hmmm, wzdycham i dmucham na te moje tyci dwie sztuki i jedną, która ma dosłownie kilka listków ale ja uparta jestem i nie wyrzucę tej tyci, daje jej szansę, urośnie