Brodate to kwiaty moich początków ogrodniczkowych, miałam jakieś 7 lat, jak zasiałam pierwsze własne... Ot, nostalgia za młodością, znaczy stara już się robię
Postanowiłam w tym roku, że zamieszkają u mnie znowu. Na wsi na przedpłociu u moich sąsiadek rosną w tym roku - pięknie wygląda taki szpaler.
To dzięki Tobie Tess mój ogród się zmienia Nie sadziłam, że można coś w nim ładnego zrobić, a jednak. Fakt ciężka praca, ale chęci mam ogromne, szkoda tylko, że to wszystko tyle kosztuje i musze rozkładać zakupy na miesiące. Mąż powiedział, że w przyszłym roku przeznaczymy pulę na ogród i zrobi się od razu większe zakupy, więc zimą będę miała znowu nad czym myśleć
Na samym początku jak zaczynałam pisałyśmy o aktinidi pstrolistnej pamiętasz? Kupiłam to cudo i jakoś cudne nie jest, wręcz brzydkie
Ma brązowe liście, no, że się nie przebarwi od razu to wiedziałam, ale liście brąz - nie bardzo mi się podoba Jest jeden listek do połowy zabarwiony na różowo, wiec to ta aktinidia, ale myślałam, że liście będą zielone.
Patrzyłam dzisiaj na nią znowu i nie jest nic niżej posadzona niż inne.
Odgarnęłam kamyczek, żeby ziemia wyschła przy nich, obcięłam, a raczej wyciągnęłam zgnite źdźbła i chyba poczekam z pare dni i poobserwuję. Nowe wypuszczane źdźbła nie gniją na szczęście - zobaczymy co będzie
W razie niepokojących sygnałów posadzę nieco wyżej
Miniony weekend to oczywiście obchody i świętowanie kupalnocki, czyli Nocy Kupały.
Był oczywiście festyn gminny, a w programie m,in.: konkurs smakołyk nadbużański, na najładniejszy wianek, puszczanie wianków na wodę, i śmiechu i radości też było wiele.