Nie pojechałam do Essen, ponieważ zorganizowany wyjazd nie doszedł do skutku - odwołali, mój osobisty wyjazd samochodem w Wiciem planowany na wtorek-środa też nie doszedł do skutku, bo mam pilniejsze sprawy rodzinne, a więc niestety relacji w tym roku nie będzie.
po przeczytaniu artykułu o tajemniczym ogrodzie, wracam jeszcze z kolejnym pytaniem:
gdzie znajdują się ogrody polecane do odwiedzenia w takich krajach jak Belgia czy Holandia?
To niewielkie państwa i przemierzam je tzn. Holandię od jakiegoś czasu, a ogrody wyszukuję w pismach kupionych w Holandii albo Gardens Ilustrated. Czasem w necie.
Dzisiaj w Domo o 20.35 był odcinek "Gardener's World" i była właśnie ten lasek pokazywany Miło mi się zrobiło, jak sobie przypomniałam spacer wśród kolorowych pędów ogrodu ozdobnego zimą. W programie spacerowała Carol Klein
Lasek z brzozy pożytecznej wygląda tak (Anglesey Abbey)
Aniu-mnie też marzy się wszystko Niestety niemogę dojrzeć do czegoś innego jednak postaram się być konsekwentna w swoich postanowieniach ogrodowych wiosną
Dojrzejemy Marto, dojrzejemy Ja trochę u Ciebie podpatrzę i może będzie mi łatwiej Niestety nie mogę założyć jeszcze swojego wątku bo nie mam zdjęć ogrodu - a teraz wszystko przysypane śniegiem a nawet skute lodem.
Nawet nie wiedziałam (wiem - wstyd się przyznać) że są brzozy pożyteczne - w ogrodzie mam jedną taką z miedzy przyniesioną i jest to piękne drzewo - dla mnie najładniejsze w cały ogrodzie - niestety wyrosło już ogromnie - przyznaję iż także za moją sprawą bo broniłam go przed przycinaniem - jest coś takiego w wyniosłych drzewach, poruszających się gałęziach, szumiących liściach... coś takiego co mi się ogromnie podoba. Brzozy pożyteczne chyba nie są takie duże? - to byłoby ich zaletą. Spojrzałam na ceny - taka mniej wiecej 2 m- do kupienia za 50 zł. Brzozy napawają spokojem. Nie mam takiego dużego ogrodu jak Ty. Myślę, że gdybym miała to chciałabym mieć w nim taki "zagajnik".
Nie wiem czy teraz nie popełnię czynu zabronionego - jeśli tak to proszę bardzo "administrację" o skasowanie tego zdjęcia (i ew. pouczenie mnie o nielegalności działania) - jednak pochodzi ono z projektów Danusi - znalazłam na stronie Gardenarium - ale wcześniej widziałam go w książce Pokochać Ogród Mai Popielarskiej i chociaż wtedy nie wiedziałam jeszcze ani o Ogrodowisku ani o Gardenarium to zdjęcie urzekło mnie na długo - nawet tylko patrząc na taki zakątek odzyskuję spokój i równowagę. Co prawda niewielka to porada dla Ciebie, no ale chciałam się podzielić, może też Ci sie spodoba A mądrzejsze głowy poradzą