Nie miałam siły wczoraj pisać
Generalnie zrobiłam mix wszystkich rad
W środkowym polu:
Soul
Artemis
Goethe
W polu obok
Jude the Obscure
Chippendale
Chandos Beauty
Miss Fine
Na podwyższeniu, z kulką
Heritage
Pastela
Mariatheresia
Munstead
i Double Delight
TO są takie grupy czyto umowne, bo generalnie mimo grup niektóre róże i tak będę obok siebie, np, Goethe będzie obok Chandos Beauty.
Białe bylinki są - odętka wirgilijska
Będę jeszcze pewnie mieszać trawkami, ale to dopiero wiosną.
Cieszę się bardzo, że Twoje gusta zadowalaNajwiększą frajdę mają z niej bażanty które na piaseczek do trawienia przychodzą- swoista ścieżka /stołówka, na razie poza odbitymi rapkami innych śladów nie zostawiają, a jak piasek mokry to wychodzi ścieżka tropicielska, wszystkie ślady widać jak na dłoni
Najciekawszym zjawiskiem jest to , że ścieżka - każda w ogrodzie i każdej faktury powstawała na trasie ustawicznego wydeptywania trawy - robiło się błotko zamiast zieleni - a wszyscy moi chłopcy zarówno ścieżki, z piasku , z trocin, z plastrów i schodki z plastrów potraktowali jak rabaty i nie używają wcale - wydeptując w trawie kolejne!!!
Od razu zaznaczam, że choć po piasku może nie zawsze wygodnie się chodzi to daje możliwość zwolnienia tempa i czas na to by na ogród zarzucić wzrokiem ewentualnie nosem
Fantastyczna pozycja Julci do wyrkowania Na takie wygibasy miło patrzeć, choć sama za kotami nie przepadam
Nastrojowo... prawda a ławeczka będzie w zielonym zakątku. W następnym sezonie zarośnie i będzie super
Pozdrawiam
Kurczę, kobietko, wiesz jak mi się ta twoja ścieżka podoba. Ha, cały ogród mi sie podoba. Muszę sobie chyba tak ogrodzić kawałek 'plaży' przy stawie. Bardzo lubię chodzić na bosaka po rozgrzanym piasku.