Małgosiu, w tym roku faktycznie było towarzyskie lato tez je lubię i chyba będę rozmnażać przez podział
kosmosy w upały sobie radziły, rudbekie o dziwo gorzej
A tak na marginesie... czy ktoś wie dlaczego końcówki mojego wrzosa zasychają... i to na pewno nie susza, bo w tamtym roku było to samo... a nawet gorzej....
Marto,dziękuję za odwiedziny,u mnie cisza,wiec tym bardziej ciesze się z każdego gościa.
Jola, to jest akurat nowy mój nabytek,nazywa się ruby i w realu jest sto procent piekniejsza jak na zdjęciu.
Jesieńwali się na całego,dzisiaj chociaż trochę popadało.Naprzesadzałam się w ostatnich dniach hortensji,mam nadzieję,że dzięki temu w przyszłym roku zakwitną.