Proszę powiedzcie mi czy to robaki na zdjęciu to opuchlaki?
Ewentualnie co to za robal? Jest ich sporo, właśnie na ścianach budynku i mam powygryzane liście na rododendronie i innych krzewach.
hej Basiu
Nie spodziewałam się takiego odbioru tych zdjęć, naprawdę dla takiej reakcji warto było wstać tak wczesnie
pewnie cieszysz się że juź wrzesień a czwarty już za chwilę
"Ciągle pada! Asfalt ulic jest dziś śliski jak brzuch ryby,
Mokre niebo się opuszcza coraz niżej,
żeby przejrzeć się w marszczonej deszczem wodzie. A ja?
A ja chodzę desperacko i na przekór wszystkim moknę,
Patrzę w niebo, chwytam w usta deszczu krople,
patrzą na mnie rozpłaszczone twarze w oknie, to nic."
Niezaleznie od pogody codziennie spacer musi być. Ostatnio utkneliśmy z Jasiem na tarasie przy restauracji na czas burzy.
Mieliśmy na szczeście śliczny widok wiec nie narzekam.
Wrzosy rozrastaja sie u mnie błyskawicznie, największy okaz ma średnice 70 cm
Hej Gosieńko dawno oj dawno Mnie nie było na końcu świata Ja troszkę się teraz ogrodowiskowo opuściłam. Pięknie u Ciebie.
Buziaki przesyłam i czekam na fotkę Najmniejszego Kwiatuszka w Rodzinie
Bożenko od spodu schną i zamiast zieleni, więcej złota, ale nie wszystkie. Kwitną jeszcze ogrodowe, jak ścięłam pąki, zaczynają nowe
młoda przeze mnie wyhodowana
Nikko Blue ma nowe kwiaty
wprawdzie pojedyncze
Eliza, zważywszy na suszę, nie jest z nimi aż tak źle.
Ten rok był na spotkania, teraz remonty, za rok nie wiem, co, aż tak dalekich planów nie robię, raczej tu i teraz
Zwiedziłam same piękne ogrody, jeszcze będą kolejne, lubię te relacje robić
kolejna anomalia
sadzona niedawno magnolia Yellow River, 2 sztuki, zaczyna na poważnie kwitnąć! liście podpalone, choc cieniowana i podlewana.
Stożek cisa cięty po ciemku, dziś poprawki i sprzątanie