Tego kaktusa mam ok. 30 lat. Przeraziłam się, próbując sie doliczyć, bo to coraz trudniejsza matematyka
Czasami zdarzało mu się już kwitnąc, ale nigdy nie dwoma kwiatami równocześnie.
Kwiatami można się cieszyć tylko jeden dzień.
Do ciebie na chwilę nie można zajrzeć .. bo się czyta i czyta....
Nowa lola wymiata.... zapraszam cie serdecznie do siebie.... i jakby co to wcale nie z powodu loli
Łączę się w bólu opuchlakowym.. i w tym momencie zazdroszczę małego ogrodu.... bo mojego zawrotyczować się całego nie da... chyba, że ciepnę robotą, jedzeniem (akurat tu nic by się nie stało) i spaniem..... no i najbliższe pole wrotyczowe jakie znalazłam to 20 km ode mnie .. I dla mnie to trzeba by ciężarówkę zielska i 20 beczek.. a i tak cholery przylezą z nieużytków za płotem
I ja chciałabym prosić o poradę jak uratować mojego różanecznika. Jest to cunningam's white sądzony w ubiegłym roku jesienią zgodnie ze sztuką, rośnie w słońcu podobnie jak kilkunastu jego zdrowych braci, ma doprowadzone linię kroplującą, ziemię wilgotną, mocno siedzi w ziemi a 2/3 rośliny wygląda jakby usychała. Co mogę dla niego zrobić?
Wczoraj troszkę popadało, ale ziemia nie nasiąkła nawet na 1 cm, więc roślinek nie poratowało za bardzo. Dalej podlewam i obserwuję, które rośliny mogą poradzić sobie bez podlewania. Wniosek, przy takiej suszy żadna roślina nie jest w stanie sobie poradzić, chyba, że juki i rojniki.