Ratunkuuuu
Jedna z najgorszych rzeczy w ogrodnictwie dla mnie to pojawienie się szkodników i chorób. Nie znoszę tych małych potworów i ciągłych oprysków.
Róże już raz były potraktowane coca-colą i parę dni temu szarym mydłem. Niby efekty były ok, ale dziś znowu coś siedzi na pąkach.
To zielone to mszyca, ale to czarne to co? Mszyca, czy może muszki? Ziemiórki?
Najgorsze, że nawet na pomidorach są te czarne muszki. Nigdy nie było tego problemu.
Foldery zdjęciowe z poprzednich sezonów przenoszę na dysk zewnętrzny. Ze zdjęciami z 4 pór roku będzie problem, ale można w naszą forumową wyszukiwarkę wpisać Ola, jabłonka Ola i z pewnością będą zdjęcia
Moja rośnie na owalnej rabacie wokół studni. Tnę ją w okolicach końca lutego. Mam tam niewiele miejsca i zbyt szeroki pokrój utrudniałby komunikację.
Podczas kwitnienia wygląda tak
Młode listki mają nutkę czerwieni, potem są soczyście zielone. Jabłuszek jest mnóstwo. Mają ok. 3 cm średnicy i są czerwone. Utrzymują się na drzewku do stycznia. Zajadają się nimi ptaki.
Przebarwia się na miodowo, ale listki dosyć szybko opadają.
Sylwia próbuję rozszyfrować Twoją hostę w kąciku, bardzo mi się podoba, znalazłam kilka nazw które odpowiadają wyglądem, czy może znasz jej nazwę?
Trafiłam na:
- Funkia 'Fire and Ice' do 50 cm
- Funkia ,Eternal Flame' do 40 cm
- Hosta 'Color Festival' do 30 cm
- Hosta Loyalist do 40 cm
- Hosta Funkia HANS do 50cm
ale nie o to chodzi, że "coś" ma być, podoba mi sie kompozycja zdjęcia, ta ciemna "rama" z liści w cieniu, na pierwszym planie bukiet irysków a w dali iryski fioletkowe jako rozmyte tło, to zdjęcie ma taki trójwymiar, głębie
Czy wystarczająco uzasadniłam?
Po trzydniowym biwaku pod gruszą, dziś\ na wieczór zjechałam do domku. A co pod gruszą?Cóż, upał jak wszędzie u Was.
Konewkami nie podlewam, tylko z węża. Nie nie chodzę z wężem. Ustawiam go przy ziemi i tak podlewam wzdłuż rabaty.
Aktualnie kwitną piwonie i irysy. Azalie i rodki szybko w tym roku przekwitają, do kwitnienia szykuje się czarny bez, róże pnące. Winorośl zawiązuje kwiatostany, może nie zmarzną.
Dziś zjadłam pierwszą truskawkę. Borówka za miesiąc.
Trochę-niebieskiego.
Na przełomie lutego i marca przesadzałam dwumetrowy świerk. Naszarpałam się strasznie i w efekcie drzewko wykopałam z gołymi, zniszczonymi korzeniami. Już go właściwie spisałam na straty. Prawie połowa czerwca, a nie było widać życia. Dziś niespodzianka. Jednak zaczyna rosnąć, przyjął się i rozwija pąki. Sąsiednie świerki już dawno ruszyły i mają duże przyrosty.
Brawo ja
Anda, liczę się z tym że szałwia będzie jednoroczna. Nie przeszkadza mi to. Warto było kupić dla jej unikalnego koloru.
Bodziszek ślicznie wygląda wśród inny roślin, chyba dokupię kilka dla lepszego efektu.
Wstępny projekt różanki. Z przodu Munstead W, z tyłu Novalis i Orangerie. Po lewo zostaje jeszcze miejsce na Artemis.
Patrząc od zejścia z tarasu:
Z bylin chyba zapoluję na szałwię Caradonna, bo jest wysoka i ciemna. Będzie kontrastować z jasnymi różami.
Może ktoś ma nadmiar? Mogę się wymienić na niską odmianę
Od słów do czynów pojechałam po pracy do szkółki i kupiłam Novalis i Orangerie. Artemis też mieli mieć, ale niestety jeszcze nie wystawili do sprzedaży. Piękne, zapączkowane krzewy, po 35 zł. Przy tych cenach nie opłaca się zamawiać przez neta.
Nie strasz mnie tą piłą, bo mam najstarszą, wielką kępę do podziału...
Róż w doniczce mam w tym roku 5szt. Jedna jeszcze nie pokazała kwiatów, reszta powoli się rozkręca
Dziewczyny porady potrzebuję. Jedna z donic jest widoczna z okna w jadalni. Zrobiła się taka śmieszna wcinka trawnika, który myślę aby zdjąć. Tutaj i tak trzeba przenieść zraszacz bo jest w samym rogu. Wtedy wysypę takim kamykiem jak jest przy bukszpanach. Zdjęcie jeszcze przed:
Tutaj widać od strony jadalni, z okna zdjęcie:
Czy myślicie, że ok? Druga rzecz to czy nie jest zbyt blisko na ŚŚ w tej konkretnie donicy?
Na przeciwko w lustrze odbija mi się ładnie zachód słońca Zastanawiam się czy nie posadzić samych niskich traw i lawendy ew. klona palmowego i hakonechloa. Byłoby spójnie z tym co na przeciwko. Poradźcie please