Dodaję jeszcze wizualizację, marną bo marną ale zawsze. 2 opcje jedna z żurawką ciemną wokół marikena a druga z zurawką przed ekranem z bukszpanu 9ew zamiennie konwalnik) /original.jpg[/img]
fajnie że Cię zainspirowałam mam też poobcinane i posadzone bukietowe ale czy z nich coś będzie to niewiem jak narazie to takie pousychane patyki ale jeszcze poczekam może coś odbije
Zarzucę Was dzisiaj pytaniami, ale postanowiłam wziąć się za te niepokończone rabaty. Planuję też przedogródek, czy tez rabatkę pod oknem przy wejściu do domu. Strona południowo-wschodnia, rabata na górce (podwyższenie domu). Załączam zdjęcie frontu, a potem projekcik, nad którym myślałam i myślałam... Co sądzicie?
Oto one, porozsadzane, a teraz dodatkowo poprzypalane słońcem i nadgryzione zębem ślimakowym Trzymam je w cieniu pod roślinami i ciągle mi tam ślimaki grasują ale odrosną, więc grunt że coś dla mnie zostało
Mam też taką hortensję ogrodową (nie pamiętam koloru)
była taka biedna, podsuszona, przesadziłam do większej donicy i wypuściła młode pędy. Agnieszka_malysa z 5788-moj-maly-ogrodeczek?page=32 zainspirowała mnie pomysłem na rozmnożenie hortensji i jutro zamierzam przystąpić do dzieła Do rozmnożenia pójdzie z przechowalni rzeczona hortensja ogrodowa i Anabelle oraz z ogrodu Limelight, Vanille Fraise i Incredible.
W upały tylko z gośćmi czas spędzać, na coś innego sił brak
Cieszę się, że ogarnęłaś już i powoli się normuje.
jak ją tak nazwali, to naprawdę musiało być strasznie. U nas piwnice zabronione i baseny, bo za wysoki poziom wód, ale od 3 lat posucha.
Małgosiu pozdrawiam, dalej bez deszczu ale jakoś już nie ubolewam, znaleźliśmy rozwiązanie
siewki rozplenicy Black Beuty w donicach mam, rosną jak szalone,
werbena tez
w 10cm skrzynki tez daje radę, śmieszy mnie to, jak na to patrzę
bardzo dziekuję, jednak ciezko przyjrzec sie brzozie na zdjeciach
jesli nie ma przewieszających sie gałązek i mocno powycinanych lisci to nie Gracilis
moze Laciniata, bo tez podobna... ?
Jest to prosta zależność, im krzew większy tym kwiaty drobniejsze, więc wszystko zależy od oceny na czym nam zależy, niektóre odmiany pozostawione bez cięcia wyglądają naprawdę dobrze i są obsypane kwiatem od samego dołu ale większość jednak brzydko się ogałaca od dołu i wymaga podsadzenia czymś dla zakrycia. No i jeszcze jeden bardzo ważny aspekt- trzeba mieć miejsce ! ( którego ja np nie mam nad czym ciągle ubolewam)Są też odmiany same z siebie osiągające duże rozmiary nawet mimo cięcia ( Levana, Greenspire, Praecox- u mnie to na razie małe krzaczki, schowane w tyle)
A na poprawę "suchego "nastroju kwitnąca już po raz trzeci glicynia
i ściana z kwitnącego powojnika Summer snow