Jest tragicznie sucho, od 2 miesięcy nie padało a temperatury tropikalne.
Trawnika już dawno nie ma.
Lejemy wodę tylko na rabaty i pod drzewa (brzozy, jarzębiny, klony, lipy i inne dość "egzotyczne". Dęby dają jeszcze radę, miejscowe chwasty, czyli jesiony, akacje i świerki też sobie radzą ale modrzewie mimo podobnego systemu korzeniowego do świerków już nie). Wiąz syberyjski nie był ani razu podlany i jest w znakomitej formie.