Lawendowo-anabelkowo-zawilocowo.
Zawilce były białe, a teraz na różowo kwitną, wymieszały się różowymi co obok rosną???? A różowe co były różowe nie kwitną jeszcze.
I chyba ostatnie lawendowo przed domem, bo w przyszłym tygodniu będzie cięta.
2,2-2,3 chyba jeśli się nie mylę, póki co nic się nie dzieje, ale nie robimy wielkich ognisk raczej
Tutaj ostatnie dopalające się. Zazwyczaj jest kilka kawałków drzewa
Limkowo-rozplenicowa
Faktycznie rozplenice ruszyły i nawet kitki mają
I limkowa w tle. Rozciągnę ją jeszcze na boki, żeby było 7 limek w rzędzie.
Wtedy zajmie prawie cały bok.
Sterczy ostróżka przekwitnięta, ale ponieważ więcej mnie nie ma jak jestem to może uda jej się wysiać zanim ją wytnę przy ziemi. Kostrzewa poprawiła się po wyskubaniu, ale i tak trzeba jej dosadzić dwa razy tyle przynajmniej.
Ostatnie zdjęcie ma klimat śródziemnomorski
Ale ten Twój gość piękny, Slicznie wygląda szpaler lawendy, u mnie już przekwitła, a u Ciebie w pełnym rozkwicie
Wczorajszym popołudniem ...
I działam z następną ścianą... już prawie cała oklepana, upały nie pomagają wprawdzie, ale mam nadzieję, że w tym tygodniu ją skończę
Tam jest cały dzień cień, powiedzcie mi, czy hortensja pnąca w donicy dałaby radę?
Faktycznie - miskanty zaraz będziesz dzielić Ale mnie to bardzo odpowiada, bo muszę swoich naprodukować trochę
Podziwiam Cię, Iwonko za zapał do pracy w ogrodzie. Ale nie ma się co dziwić - efekty zachwycają - a to z pewnością motywuje do kolejnych rewolucji
Rozchodniki już kwitną? U mnie dopiero w pąkach. Ale za to lawenda zakwitla ponownie I bądź tu czlowieku mądry...
Pozdrawiam w kolejny mega upalny dzień...
hahahahah Vanilki maja to do siebie, ze niestety nie są sztywne jak limki czy pinki, a już szczególnie młode. Moje mam od 2011 a i tak je wiąże by nie legły na trawniku. Po pierwszych ulewnych deszczach bez wiązania wyglądają tak (zauważ, że rozchodniki tam są )
ja wszystko robię na oko, a że miejsca mam mało to posadzone pewnie za blisko i za gęsto