Pasieka dzielnie spisała się na planie filmowym. Byłam dumna z "moich" pszczół.
W kolejnym międzyczasie zadzwonił znajomy pszczelarz, że zrobił dla nas 2 odkłady. Mieliśmy więc dostać kolejne 2 roje.
A zaprzyjaźniona ilustratorka książek dziecięcych zgodziła się (po raz kolejny) pomalować i oznaczyć nasze "nowe-stare" ule:
Nie miała łatwego zadania: roje osadzone, pszczoły latały wokół głowy, czasami jakby chciało padać a kropiło, czasu było niewiele.
Jak dobrać rośliny? Kierowaliśmy się konturem, kolor był mniej ważny. Kwiaty miały być stricte ogrodowe, nie łąkowe.
I jak, podoba się Wam? Krokus, przegorzan, jeżówka, lilia, róża, ostróżka.