a czasem nie na temat ...
18:08, 03 sie 2015
Dla gości pokaz specjalny, jakiś zabłąkany fruczak trafił do naszego ogrodu 


mało sie nie posikałam, początkowo myśleliśmy że to bąk zwany naukowo trzmielem, momentami wygladał jak miniaturowa latająca ryba, myszo-ptak oraz zmutowany niedorozwinięty koliberek. Widywałam go na forum ale nie sądziłam że zobaczę na tzw włąsne oczy
, a tu masz, jest przyleciał, jakimś cudem wynalazł naszą werbeenę i przez kilka minut topił swoją trąbkę to tu to tam. Tataaaam
Fruczak gołąbek dla nas FRUTEK 

tu jest filmik jak ten słodziak lata
https://pl.wikipedia.org/wiki/Fruczak_go%C5%82%C4%85bek
tu jest filmik jak ten słodziak lata
https://pl.wikipedia.org/wiki/Fruczak_go%C5%82%C4%85bek
Ogród "wypoczynkowy" jest po stronie wschodniej, ziemia jest ciężka, gliniasta (nawieźliśmy trochę torfu)i póki co rośnie tam trawa, 3 drzewka owocowe, stoi piaskownica i huśtawka. Od strony południowej sąsiedzi uraczyli nas szpalerem tuj, ekspansywnym bluszczem wijącym się po prawie całym ogrodzeniu, milinem i języcznikiem.