wsadziłam jeszcze 2 takie roślinki (przepraszam, że z karteczki, ale karta mi się skończyła w aparacie)
... i ogólnie w trakcie sadzenia:
miejce na małą ławeczkę
Muszę popracować nad techniką robienia zdjęć, bo wygląda to kiepsko.
Aniu,zrób, jak ci mówi rozum. Każde moje oczko wytrzymywało 3 lata, aż zrezygnowałam z wielkich. W pierwszym topiła się córcia, jak miała 4 lata i mały szczeniak. jak dzieci podrosły i były mądrzejsze, zrobiliśmy drugie i te rozumne dzieci grabiami piłkę łowiły z dziećmi sąsiadów, bo im wpadła. Potem opadły mi ręce. Za dużo było roboty z rozbieraniem i zakupem nowej folii. No i koszta materiałów większe. Większa pompka, więcej folii. I musisz się liczyć, jaką folia ma szerokość, żeby nie trzeba było kleić. Musisz mieć na zakład.
Takie mieliśmy w 2002 roku (fotkę usunę) i było wystarczające.
Hortensja Anabel
Szałwia Mainacht
Agapanty
Przegorzan Ritro
Miskant ML
Mam podobną aranżację wokół okrągłego placyku, ale hortensje tak wybujały w tym roku, że zasłoniły trawy, a agapant nie wiem czy zakwitnie. Za to przegorzan tak
Moje pierwsze hortensje Vanilla Fraise
i pierwsze żórawki, brudne jak nie wiem co . Miały być Palace Purple, ale nigdzie nie było, wiec kupiłam Black Beauty
najpierw zdjęcie całosci - może Zielona cos wykombinuje...
Zniszczyłam plan Magnolii... bo pomagała mi przy tej rabacie - oryginalnie za jarzmiankami były 3 miskanty, które były powtórzone w liczbie 2 szt miedzy brzozami...., ale tak sie rozrosły, że nie mieściły się za jarzmiankami, a latem i cała zimą zasłaniały mi pnie brzózek... i głównie dlatego dostały uot...
Dziękuję Ci dobra kobieto za zdjęcie. Buuu... ja się załamię patrząc na Twoj wyplewiony trawnik. U mnie urosło prawie samo chwastowisko i to przez 4 tyg! Miejscami aż do połowy łydki U mnie chwastnica idzie w tysiące. Jutro mam pierwsze koszenie.
Zdjęcia kwiatuszków super!
Pozdrawiam
Siedzę sobie u e-Ma i patrzę przez okno kuchenne, a tam mi coś przeleciało. Patrzę, a na płocie przysiadł ptaszek i ćwierka. Pobiegłam po aparat i udało się . Nie wiem tylko, co to? Śliczny, no nie?
Hej Jestem już z powrotem w domu (niestety ) Nie odpisywałam, bo okazało się, że w kolejnym boskim miejscu, w którym przyszło mi wypoczywać i rozmyślać, nie było wi-fi. Zasięgu telefonicznego zresztą też nie No i całe szczęście, bo bez przeszkód mogliśmy delektować się bliskością natury. I przypomnieć sobie, że to w Niej tkwi moc ogrodowych inspiracji
Po raz kolejny doszłam do wniosku, że mój ogród jest zbyt uporządkowany. Nie jest to efekt do jakiego dążę. Pocieszam się jednak myślą, że jest to stan przejściowy i z czasem nabierze tajemniczej dzikości