Marzenko dzisiaj walczyłam z czyszczeniem cegły w kąciku bukszpanowym,i szał ciał
Narobiłam się jak osiał ,czyściłam szlifierką ze szczotką ,po godzinie czyszczenia szczotki już nie było a na murze ani śladu czyszczenia
Nie wiem czy to ma sens ,ale w poniedziałek kupię kolejną szczotkę i dalej będę czyściła .
Zrobię foto jak dziecię ze stolicy wróci i aparat przywiezie
Kalina
---------
Jest nas kilka gatunków przy wodzie na posterunku.
Czy z białą kulą, czy z koralami jesienią pięknie się przebarwiamy,
I nawet poeci piszą na naszą cześć peany!
Wpadłam z rewizytą do Ogrodowego zacisza. Kalina prześliczna, moja o wiele mniejsza. Marysiu, pierwszy raz w tym roku nie zaatakowała ją mszyca. Byłam bardzo zdziwiona, bo ją kochają mszyce. Napisz jak u ciebie, była mszyca na kalinie?
Irenko pojechałam dzisiaj nawet po hortensję pnącą ,ale nie byłam pewna czy na pewno chcę
no i jest dylemat który musi poczekać do podjęcia decyzji czy burzymy ten gospodarczy który dzisiaj daje całkowity cień na ten mur .
Jeżeli burzymy to na murze będzie patelnia ,i mogą być róże ,jeżeli zostanie będzie cień i pójdzie hortensja
Dzisiaj kupiłam tam dwie hortki (wiem że powiecie że się pokładają ,ale ja je kocham ) Anabelki i posadziłam między te kępy host .
Irenko ta hosta od Ciebie rośnie ,też tam tylko zdjęcie jej nie uchwyciło
Zdjęć niestety ni ma ,dziecko do stolicy na wycieczkę wyjechało i zabrało
Gabrysiu dzięki za odwiedziny pozdrawiam
Aniu nie mogę poszerzyć tej rabaty , ,mąż wciska się już tam ciągnikiem ,nie da rady więcej się wysunąć ,ale połączę to w całość z tą rabatą gdzie są trzmielinki na pniu ,tylko czymś cienkim
A szałwie sobie dzisiaj kupiłam ale tylko dwie więcej nie było i właśnie myślałam żeby w całości pod te róże szałwie posadzić ,może być ????
Marysiu,
Cieszę się, że kajakowanie się udało i że pogoda nie dokuczyła ani na wypadzie ani w ogrodzie. Kalina przepiękna - ja się cały czas waham czy nie posadzić u siebie ale trochę odstraszają mnie mszyce. Chociaż powód bez sensu bo na jaśminowcach, która posadziłam, oczywiście też są mszyce
W kalinie jest coś takiego...zarazem "swojskiego" jak i bardzo "dostojnego". Nie umiem wytłumaczyć...
Małgosiu...jak ślicznie i kolorowo u ciebie
Moje krzewuszki też chyba by chciały pokazać swoje kwiatuszki,ale deszcz je skutecznie odstrasza,są jakieś takie pokurczone...
Kalina cudna,muszę pomyśleć gdzie by ją sobie posadzić
Kalina jest piękna,tyle pomponików
Palma modrzewiowa też fajna,ale mieszkaniec palmy...bardzo dostojny gość!
Wszystko takie zielone i kwitnące...super!
Kindziu!
Kalina jest u mnie bardzo długo, ok. 13-15 lat. Sądzę, że można ją przycinać. Tej nie tnę. Rośnie między świerkami przy ogrodzeniu, jest ogromna. Mimo, że wciśnięta pomiędzy duże drzewa dobrze daje sobie radę. Nie ma suchych gałęzi, wszystko zielone i kwitnie bez umiaru. Mam do niej duży sentyment. Dostałam ją od mamy, której już nie ma z nami od kilku lat...
Niestety mam tylko kalinę Eskimo.... nie jest wielgachna ale koralików potem nie ma I nie pachnie I lubi podmarzać Wiec do naszego klimatu nie polecam... A tak wogle jakimś cudem kaliny innej nie mam... aż się sobie dziwię.
Muszę mykać do innych obowiązków więc u Was dziś nie podgrandzę ..
No wiem, że u mnie katalpa nie będzie rosła...ale może chociaż kalina koralowa nie jest taka wielgachna? Takie pomponiki...mam ochotę ogromną. Masz może?