Jeśli to jest tak daleko od środka drzewa jak widać na 1 zdjęciu to powinno być dobrze i możesz sadzić. Ale gwarancji nie można dać, bo świerki dość płytko się korzenią i wichury mogą wywrócić podcięte drzewa.
Możesz wbić krótkie paliki 1 metrowe, z tyłu świerków i je umocować na 2 lata, potem usuń.
Ja bym sadziła pieniek pionowo a na podkładkę nie patrzyła. Nie wróci sam do pionu. Trzeba raczej wbić palik i przymocować, ale z kolei tutaj jest niebezpieczeństwo, że się odłamie pień od podkładki.
Jakoś dziwnie strasznie to drzewo wygląda
Nie ma zdjęcia
Przed tujami, które są zielone możesz posadzić dla uzyskania trójwymiarowości rabaty rośliny na pniu, iglaki np. cyprysiki pienne o kolorze złocistym, a pod nimi fioletowe lub bordowe kuliste berberysy plus niskie byliny lub trawki (ostnice).
Moim zdaniem za mokro jest, albo glina pod spodem. Czerwona nitkowatość jest jakby widoczna - to choroba grzybowa.
Co do dawki, nie umiem przeliczyć, mam dzisiaj zaćmienie. Nie wiem czy za mało czy za dużo. Przelicz ile na 100 m. Liczę:
20 g na 1 m = 200 g na 10 m, 2000 g na 100 m, czyli 2 kg na 100 m2 (prawidłowe a nawet chyba za małe, bo max 4 kg na 100 m2. Może trzeba zwiększyć dawkę następnym nawożeniem i dobrze polać aby nawóz równomiernie się rozpuścił. Ale nie przesadź, kiedy był ostatnio nawożony?
Trzeba ją przede wszystkim przesadzić do większej doniczki, jest zalana, korzeniom brak powietrza i za chwilę padnie całkowicie. MOżna ją jeszcze uratować. Musi doniczka mieć dziurę na odpływ nadmiaru wody. Zgniłe korzenie poobcinać.
No tak, fajne doświadczenie wychować własne maluchy
ale jak pomysle ile kociego nieszczęścia na świecie i ile takich maluszków na próżno wypatruje własnego domku to jednak mysle ze lepiej nie mnożyć bez potrzeby... no tak po prostu, ja kociara jestem
Sosnę zabezpiecza się jakimś drewnochronem o kolorze wybranym przez ciebie, o oleju do sosnowych desek nie słyszałam. Olej do desek egzotycznych raczej.
Ja odezwę się w kwestii "technicznej". Zastanówcie się dlaczego uschły?
Za dużo wody po trawnik był dobrze podlewany?
Za mało wody i wyschły?
Za słaba gleba i wtedy co byście nie posadzili to też nie urośnie
Moja rada:
wykopać ten rowek, nasypać tam dobrej gleby - to jest podstawa waszego sposobu zadbania o te rośliny. Nie gatunek ma tu znaczenie aż takie, a warunki jakie zapewnicie roślinom, aby dobrze się czuły i zdrowo rosły.
Kasiu, no skoro ma kociaki to nie jest wysterylizowana. Pusia jest. Uciekła z domu, wystraszyła się.
Czekaliśmy na rude koty i są Teraz można ją sterylizować. Witek chciał mieć rude kotki. I ma, cieszy się.