A to fotki z dzisiejszego spotkania.
Odwiedziłam ogród Iwonki i Marka.
Od prawej: Renata (Podwórkowa rehabilitacja), Iwona (nasza Gospodyni), Barbara (Mój 4 arowy azyl) i "mła"
Rozmów nie było końca
W ogrodzie Iwonki rosną taaakie czosnki.............A to nie jest urocze?

A na oczko można patrzeć i patrzeć....