Trzeba zacząć od ustawienia patyków bambusowych w stożek lub piramidę. Cięcie wstępne, na dole będzie brakowało w szerokości. Podsadź je małymi cisami.
Trzeba zacząć od ustawienia patyków bambusowych w stożek lub piramidę. Cięcie wstępne, na dole będzie brakowało w szerokości. Podsadź je małymi cisami.
Nie wiem co z samym sadzeniem, bo pogoda się popsuła.
Jeśli się nie poprawi to poczekam już spokojnie do wiosny
Z drugiej strony odejdzie mi cała wykończeniówka i kołowrót z nią związany i będę mogła zająć się tylko i wyłącznie ogrodem
Danusiu a co myślisz o tej wodzie na trawie i w rabatach?
Czy woda powinna tak stać po jednym dniu deszczu???
ja też pamietam spódnice bananówki... i to, ze nie miałam kasy aby taką sobie kupić...
ale juz drewniaki miałam... i spodnie szwedy też...kolega miał wykrój dobry i szył wszystkim naokoło...
a swetry też sobie i M robiłam na drutach podczas studiów...konieczność... ale i poszukiwanie czegoś specjalnie dla siebie...a wykroje z Burdy też pamiętam i też próbowałam...z różnym skutkiem...
ale o ogrodzie w ogóle wtedy i później nie myślałam... dopiero 'złapałam tego bakcyla' całkiem niedawno...
Danusiu, pozdrawiam ...
Tess również ...
Jutro mam mamę w gościach, ale chyba czas porobić nowe zdjęcia w ogrodzie... Liście nawet się nie sypią pomimo wiatru.. na szczęście ma dość zacisznie.
Danusiu, ileż my mamy wspólnego
Jestem baran, ogrodnikiem chciałam być odkąd pamiętam, pierwsze kwiaty doniczkowe posadziłam z odnóżek jak miałam osiem lat
Robiłam na drutach, szydełku, szyłam ubrania - także koleżankom (kto pamięta spódnice solejki ?) oczywiście szyłam ubrania sobie i dzieciom (nawet kurs kroju i szycia skończyłam, więc potrafię zrobić idealny wykrój na każdą sylwetkę)
Nawet za mąż wyszłyśmy niemal w tym samym czasie - ślub brałam dwa tygodnie przed Twoim.
A budowę domu też przerabiałam w bardzo młodym wieku
Buziolek, Danusiu
Pozdrawiam wszystkie barany (wybaczcie tę prywatę)
Jukka ma palowy korzeń i raczej na straty pójdzie. Chyba że odrosty korzeniowe.
No i co teraz?
Nie ma za bardzo odrostów w tym roku
Ja bym te rabaty połączyła tak jak pokazujesz na ostatnim zdjęciu.
A tak w ogóle, to dobrnęłam do końca Twojego wątku i jestem pod ogromnym wrażeniem Twoich róż i takich mądrych rad, które udzielasz. Niesamowite. Jeśli pozwolisz, to będę podglądać i w razie problemów prosić o rady.
Nie widziałam u Ciebie róż szczepionych na pniu, wiem przymarzają, ale ja szalenie je uwielbiam. Mam u siebie 4. Posadziłam je na wiosnę i cały czas pięknie kwitną, a kwiaty są bardzo trwałe.
Czy miałabyś dla mnie jakąś radę co do ułatwienia im zimowania?
Pozdrawiam
Grembosiu, jest mi bardzo miło, zapraszam oczywiście zawsze i w razie czego będę próbowała odpowiedziec na pytania .
Róże na pniu były, ale po tej zimie straciłam wszystkie. Jedną próbowałam utrzymac w donicy, ale niestety nie rosła jak trzeba.
Rad jest kilka- częśc osób przygina pień do ziemi i kopcuje pędy wraz z miejscem szczepienia.
Inni okrywają nóżkę agro, słomą a nawet gąbką poliuretanową, z kolei koronę okrywają storoiszem, często dają na to także agro, można zrobic "worek" z tkaniny i wsypac do środka zebrane liście z drzew (nie z róż) czy siano, słomę.
Danusia napisała bardzo dobry artykuł o okrywaniu, podaje link https://www.ogrodowisko.pl/artykuly/209-przygotowanie-roz-do-zimy
No przepraszam Szefową ale ostatnio to Sebek bez końca sie chwali piękną werbeną więc przegapiłem Ja jej jeszcze nie mam niestety
To obserwuj wątek oddam o werbenie, prawie całe ogrodowisko dostało. .wtedy było mało użytkowników, teraz będą się dzielić nasionkami, jakby co to przypomnij się na wiosnę, siewki wyrastają w różnych dziwnych miejscach.