Możesz za ciemiernikiem posadzić szpaler z tego Śmiałka, bo jest na wpół zimozielony, on potrzebuje docelowo z 0,7- 1m szerokości dla siebie, teraz fajnie można go podzielić.
Jak widać powoli do przodu. Jeszcze ogarniałam międzyrzędzia przy malinach i porzeczkach. Zrywałam trawę ze szmaty, którą mam tam rozłożoną i odwracałam szmatę na drugą stronę. Przy okazji wyrównałam trochę ziemię, żeby się lepiej i bezpieczniej chodziło. Jeszcze muszę dołożyć nową warstwę, bo ta stara nabawiła się już paru dziur. Poczekam jeszcze aż będzie widać werbeny hastata, które się wysiały w zeszłym roku i zrobię porządek z drugą częścią jagodnika. Szmata oszczędza mi pielenia, a koszenie między rzędami porzeczek jest mega niewygodne.
W czwartek przyszły moje zamówione róże od pana Hyżego, przebiśniegi z Allegro (tak nieco ponad 100 szt) i jeszcze podkusiło mnie i pojechałam do Obi. No i wróciłam z 6 dodatkowymi różami The fairy. Oby tylko nie były pomylone.
W sobotę jak przyjechaliśmy, to najpierw posadziłam przebiśniegi, wszystkie zakupione i jeszcze te moje. Teraz rosną w dwunastu miejscach. Mam nadzieję, że za parę lat będzie widać tego efekty.
Róże na razie zadołowane. Prawie wszystkie będą posadzone wzdłuż ogrodzenia jagodnika. Planuję w środę urlop i sadzenie. Od czwartku ma być już załamanie pogody, więc mam nadzieję, że zdążę.
Dziś moje moce opadły, bo koleżanka córki nocująca u nas co jakieś 2 godziny się budziła i płakała do mamy.... także zaraz mykam spać. Mieliśmy chyba ostatni taki słoneczny dzien. Ale ma być w miarę ciepło. i za parę dni deszcz.
Mile się zaskoczyłam, bo trawa siana w dzien kobiet już kiełkuje! Nie sądziłam, że o tej porze roku już jest wystarczająco ciepło na trawę.
Kwiaty ciemiernika hodowanego z malutkiej siewki. Ten kwitnie już drugi raz.
Mój pierwszy ciemiernik. Pasowałoby podkreślić jego urodę jakimś jaśniejszym tłem, ale nie mam za bardzo pomysłu. Przychodzą mi na myśl pierwiosnki od Uli, które jeszcze teraz nie kwitną, ale tydzień, dwa i będą, albo przesadzić w pobliże te białe ciemierniki.
I białe. Te kwitną najwcześniej. Muszę przypilnować czy nie będą miały siewek.
Gosiu, w sam raz ten wolny dzień na prace wymyśliłaś. Posadzenie róż to priorytet, reszta da sobie radę. Po świętach roślinki się pokażą, więc i tak będzie trzeba jakoś ogarnąć rabaty.
Co do ciemierników to plan aby rosły przy hortensjach, na kuchennej. Bo to rabata na którą patrzę non stop, a po zimie czekam tam na coś wiosennego. Z jednej strony chcę białe ciemierniki, z drugiej mam bordowe. Tego białego już przesadziłam. Mam też przed bordowymi ciemiernikami tą miodunkę z drugiego zdjęcia.
Wiosną hortensje po cięciu fajnie je odsłaniają. Oczywiście ciemierniki na drugą linię, bo przód musi być uniwersalny całoroczny. To zdjęcie jest z 25kwietnia, więc w tej chwili jest tam bardziej łyso, tylko pierwiosnki białe kwitną i żurawki bordowe zdobią.
Z bliska widać że w drugim rzędzie są pustki
Przy ścieżce również mam zestawienie hortensje i ciemierniki- z obserwacji, ono się u wielu sprawdza. Mam problem co dać przed ciemiernikami, bo w sezonie nie wyglądają u mnie imponująco. Wiec przód rabaty mam jakiś taki narazie nieokreślony, coś muszę pokombinować, myślałam w zeszłym roku o bodziszkach ale jeszcze nie wiem których Anitka proponowała Rozanne.
Nie robiłam zdjęć w zeszłym roku bo panował tam istny chaos.
Hmm z tego co wiem to targ działa?
Lokalnie jest parę igmuan kur do kupienia ale najpierw chciałam zobaczyć co mają na tym wypasionym targowisku ze zwierzętami. Sylwia tam jeździ i poleca
Takie są u nas wioskę obok do kupienia
6 tygodni to maluchy? Przecisnęłyby się przez ogrodzenie i pies by je zjadł… chce kupić takie 19 tygodni minimum…
Zobaczymy co kupię, najwyżej wybierzemy coś z dostępnych. Zielononóżek nigdy nie miałam a właśnie na tym targu mają być…
My dzis luzowalismy. Rano opsiukalam treolem wszystkie cisy, swierki i pozostale iglaki plus klony palmowe, buki i olsze. Wczesniej mocno ogolilam zywoplocik ciskowy. A potem ognicho z kielbaskami i ziemniakami. Wpadli sasiedzi i bylo wesolo
Dziękuję,krokusy u mnie dobrze rosną i mnożą się też fajnie.Moja ukochaną sunia odeszła za tęczowy most.Widzialam,że coś z nią jest nie halo, dwa razy byłam u veta.Pani vet zbadała, osłuchała i powiedziała,że nic jej nie jest, że wygląda na 10 letniego psa ze jest w dobrej kondycji, miała skończone 14.Za tydzień po prostu odeszła.Bardzo mi smutno.Bardzo kochana suka.
Super prezent, też bym chciała takie dostawać . Szkoda, że mój mąż tego nie czyta, może zrozumiałby aluzję, ha ha .
W każdym razie życzę Ci wszystkiego dobrego, zdrowia, szczęścia i miłości, no i spełnienia wszelkich ogrodowych planów, rzecz jasna .
Jak są bratki, to znaczy, że jest już wiosna pełną parą. U mnie bratki lądują zwykle na balkonie, uwielbiam je. Jestem w ich wyborze trochę nudna, bo co roku kupuję te same, drobne i pachnące.
Miałam dziś rano wstać jechać kupić nowe kury - chce zielononóżki- na targu w Proszowicach, ale Młoda nie chciała a M miał parę godzin pracy więc może za tydzień. Ponad godzina jazdy w jedną stronę więc mała wycieczka się robi… Kupię 5 młodych to od lata będziemy mieć więcej jajek. Te są już 3-4- 5 letnie. Na wsi by poszły na rosół ale przecież ich nie zamorduje więc mają u nas dożywocie.
Nie ma drzew, póki co - lata muszą minąć żeby te posadzone urosły i zaczęły śmiecić - więc liczę że dużo chwastów na włókninie między kamieniami rosnąć nie będzie. Taki plan. Najwyżej trzeba będzie pryskać…
Coś wolno mi pomidory rosną, mają z 5 cm i tyle póki co.
Cieszę się że wreszcie wiosnę mamy nadal jest zimno i wietrznie ale powoli się rozkręca