Drzewa ciężko przeboleć, ale jest też w tym dużo mojej winy, że nie doglądałam i brakło mi wiedzy.
Mrówki będę atakować wszelkimi sposobami, czyli przy mrowiskach proszek, który zanoszą do mrowisk, po rabatach mąka kukurydziana, soda oczyszczona. Jutro robię wywar z wrotyczu i zamierzam cały ogród zlać i jeszcze rozrzucić na rabatach ten wrotycz z wywaru. Planuję zakup olejku lawendowego i miętowego, bo podobno też nie lubią i będę im robić aromaterapię. Zobaczymy, czy to da radę.
Dam znać.
Masz jakiś sposób na mrówki? U mnie też pełno tych czarnych...
Fajnie, że są też pozytywne wiadomości! Z ogrodem sobie poradzisz ale na to co za płotem nie masz wpływu, a tu taka miła niespodzianka i tylko niskie domki
A nie ma za co. Mnie nie ubędzie, jak się swoimi doświadczeniami podzielę. Może to kogoś ustrzeże przed moim błędem. Bo ja niestety też nie wiedziałam i mam tego skutki
Przekwitłe kwiaty ciemiernika Nigra. Fajne, ale muszę je wyciąć niedługo, bo mi się znowu wysieją w ogromnej ilości.
I kaczeńce w oczku. Zapomniałam się pochwalić, że mam w oczku żabę. Nie żadnego kumaka, co robi kum, kum. Tylko jakiegoś wielkiego, czarnego i smukłego żaba, co robi breeek, breeek, breek. Fajnie, cieszę się. Tylko zachodzę w głowę, skąd się wziął???
Pamiętacie jak w tamtym roku debatowaliśmy nad gnojówkami? Ktoś, gdzieś wyczytał, że gnojówka jest dobra do użycia dopiero po 3 tyg.i powinna być klarowna, ciemna.
U mnie nigdy gnojówka nie robiła się tyle czasu, max. dwa tyg. i na rabaty.
W tym roku zrobiłam eksperyment.
Po prawej stronie jest gnojówka trzytygodniowa( prawie czarna, klarowna, wszystkie farfocle na dnie) po lewej dwutygodniowa( nie pieni się, jest zielonkawa i mętna).
Po odcedzeniu zmieszałam obydwie razem i po rozcieńczeniu podlałam cały ogród. Nie wiem dlaczego ale bałam się podlewać tą czarną Może kwestia przyzwyczajenia albo jakaś bariera w głowie...
Aga, cześć Od rana do wieczora w ogrodzie, więc jest ok.
Marku, witam Cię u mnie Wątek długi, nie nadrabiaj całego chyba, ze interesują Cię gnojówki to zapraszam dwa lata wstecz
Kasiu, trawki ładnie ruszyły, teraz czekam na słońce i wyższe temperatury aby ładnie rosły w górę
Marta, dziękuję! Nie ma co ukrywać, że przyjemnie czytać takie słowa ale jeszcze tyle pracy przed nami aby wycisnąć z tego terenu 110%możliwości, ze nie wiem czy plan pięcioletni to wszystko mieści Póki co działamy z kolejnymi elementami naszej ogrodowej układanki i cieszymy się z tego co mamy.
Juzia, Navi, Ewka,Olik, KAsiu, Ewik, Małgoś, Kami,Izuś, Angel,Aniu
wszystkie rośliny żyją i mają się dobrze Mróz był minimalny tylko -1 przez kilka godzin
Haniu, bardzo dziękuję za tyle miłych słów i cieszę się, że ta moja pisanina komuś się przydaje Lubię się uczyć, odkrywać nowości, eksperymentować.A jeśli ktoś jeszcze na tym skorzysta oprócz mnie to bardzo mi miło
Uwielbiam też czytać wątki na których poza pismem obrazkowym można się czegoś dowiedzieć od bardziej doświadczonych-dlatego też tak często jestem u Ciebie
Ogrody Oli i Navi należą do jednych z moich ulubionych-dziewczyny to wzory pracowitości i potwierdzenia, że chcieć to móc.
Dokładnie tak. Nie będę narzekać, bo mi już ręce opadają i jest to etap przyjmowania wszystkiego z lakonicznym "no trudno"...
Obejrzałam wczoraj cisy w doniczkach. Ani w lewo, ani w prawo. Muszę zerknąć na te sadzone do gruntu jesieniom, może one podjęły walkę.
HAniu, Iwi - mi tez bardziej "podoba się" to drugie, tylko zastanawiam się, czy oczko 2cm x 2 cm nie jest nieco zbyt małe?
Iwonko ja jestem atechniczna i nie ma szans na zorganizowanie samodzielne- mus kupić. Tanie nie jest, ale liczę, że będzie mi służyć kilka sezonów, więc koszt się zwróci.
Polinka- trzeba umieć przyjmować komplementy, choć to niełatwa sprawa W każdym razie nie słodzę, a jedynie wyrażam swoje zdanie.
Za pogodę trzymaj kciuki, bo nie chce mi się rana z łózka wstawać, jak wszędzie widzę kałuże i włosy mi się od ciągłej wilgoci kręcą....