Marcinku, tu nie o siły chodzi, ale o to że nie jestem robotem i że tutaj nikt nie siedzi (w domyśle ja) 24 godziny na dobę i po prostu gdy pracuję w ogrodzie do 8 wieczorem, to czasem nie mam juz chęci otwierać komputera i chciałbym sobie z mężem wieczorkiem posiedzieć przy kawie i po prostu porozmawiać o minionym dniu, a nie siedzieć potem do rana przy komputerze i nie spać całą noc, co często czynię Przepraszam, że nie zajrzałam 3 kwietnia, ale siedziałam przy kawie, bo właśnie 3 kwietnia miałam 61 urodziny Mam prawo do nie zajrzenia w temat trawniki
Bardzo proszę o nie ponaglanie i powstrzymanie się od wpisów, cierpliwe oczekiwanie na odpowiedź. Pracuję zawodowo, bo jeszcze mogę w czasie epidemii
Jest przegrabione i dosypane ziemi, więc dosiej więcej tam, gdzie bardziej brakuje, a mniej nasion tam gdzie trawa jeszcze jest. Dosiewka z tej samej trawy.
W związku z tym, że nie wiadomo jak będą będą wyglądały moje najbliższe tygodnie pod względem pracy wysiałem trawę wczoraj.
Na 300mkw zeszło mi 7kg Kiepenkerl Gala Dark - 1kg za dużo, ale dosypywałem lekko tam gdzie nie widziałem w ziemi nasion po zwałowaniu.
Mam ręczny siewnik z korbką ale po spróbowaniu na kawałku stwierdziłem, że lepiej sypac ręcznie posypując ziemię nasionami (bez zamaszystych ruchów, jest lepsza kontrola nad tym gdzie lecą nasiona).
Trawę przykryłem warstwą torfu - najcieńsza jaka się dało byleby zakryła nasiona, poszło 25 worków 80l.
Dziękuję za porady, czekam na efekty.
Ja z sentymentem oglądałam w odcinku altanke której juz nie było, nie wiem czy była jakaś część ogrodu której w trakcie nagrań nie zmieniłam I to jest fajne, łza się kręci w oku jak się ogląda takie sceny
A u Ciebie zawsze jest pieknie! I świetnie wyglądasz z tą nawą figurką
A - to w końcu ile nagrań było?
U mnie tez masakryczna susza, podlewam codziennie od tygodnia, strach pomyśleć jak będzie wyglądał ten rok.
Super zakupy Ja dziś za to skończyłem walkę z warzywnikiem Pozbyłem się skrzyń na rzecz kilkukrotnie większej powierzchni Dłonie całe w odciskach, ale warto było
Pięknie się prezentujesz, uroczy uśmiech .
Czapki też nie lubię bo włosy robią się oklapnięte .
Prymulki śliczne, miałam te czerwone ale przepadły.
Tabliczka super.
U nas chyba więcej pada, na brak wilgoci nie narzekam.
Nom, nagranie było, przewidziałam, że będzie "na leżący" i było A po nagraniu lałam cały dzień wodę po rabatach. Uruchomiłam linię kroplującą na długiej rabacie, leciała do wieczora, ale czy nawodniła? Nieeeee. wcale..........trzeba lać chyba z tydzień żeby się nasączyło. Wpadłam więc na lepszy pomysł, wyciągnęłam wachlarze i lałam po całej rabacie godzinę-dwie. Jutro zobaczę jaki efekt.
Sucho jest.
plantacje... zachwyty, oczopląsy hahaha,,, to mnie bardzo rozbawiło w tym trudnym czasie - wpadaj częściej z takimi wpisami bo się załamię tym koronawirusem
I tym wiejącym wiatrem, który dzisiaj doprowadzał mnie do szału. Muszę zakładać czapkę - a jak założę czapkę to zaraz kołtun mi się robi na włosach... Poskarżyłam się Witkowi, że ten wiatr mnie dobije.