Moniu, nie wiem, czy takie proste i wąskie rabatki to dobry pomysł Ten wewnętrzny dziedziniec warto by zaplanować kompleksowo, by wszystko do siebie pasowało.
Witaj, piękne zmiany, widać Wasz ogrom pracy włożony w ogród. Życzę Ci, żeby i w tym roku zdrowie i finanse pozwoliły działać dalej z projektem pozdrawiam
Margarete - porównuję fotki, bo na wątku to ja niczego nie znajdę
Nawigatorka - byłam i widziałam.. i ugrzęzłam u Ciebie
Ula - w moim przypadku bociany mi mogą tylko wiosnę przynieść i całe szczęście
Kasiek - może źle napisałam.. bardzo podobają mi się wszędobylskie krokusy
Beata - krokusy wciskaj na rabaty, one urosną wszędzie.. w cieniu później zakwitną i się wyciągają.. dają radę pomiędzy korzeniami host, krzewów i innego dobra.. W trawniku to z nimi samo utrapienie. Jak kwitną to pięknie, ale potem koszmar.. chyba, że dosadzać co roku nowe i kosić po przekwitnięciu. Jestem w stanie upchnać w ogrodzie każdą ilość krokusów.. bo rosną tam gdzie nic innego nie ma szans.
Wklejam to drugie zdjęcie - to z ogrodowiska więc chyba mogę - tu widać kule i myslę, że byłyby potrzebne bo wiosną kiedy czosnki jeszcze nie zakwitną, a trawy i szałwie są ścięte na rabacie poza drzewami nie byłoby nic. Jesli chodzi o cięcie to ja tez tnę sama na razie kul ma ok 30 do tego kilkadziesiąt metrów obwódek to najtrudniejsze jest początkowe formowanie, później tylko korekcyjne by zachować kształt. I nie ma roślin, z którymi nie trzeba nic robić by wyglądały dasz rade. A u Sylwi (rozumiem, że piszesz o tych kołach pod lizakami z cisa) to u niej jest ok bo te cisy są niskie i proporcje zachowane a pod wielkimi drzewami? chyba ze o czymś innym mowa.
Kochani można uznać sezon wiosenny za rozpoczęty pierwsze zakupy zrobione Wczoraj u Anusi (Skandynawia po krzyżacku) wypatrzyłam hosty - dziś Rodzinnie wybraliśmy się na na małe zakupy - bylin i nasion jest bardzo dużo, ale z hostami był mały problem - dobrze że w Ostrowcu jest kilka sklepów. Zobaczcie Moją zdobycz, jutro posadzę je w doniczkach.
Tu opisałam sadzonkowanie z części zielnych. https://www.ogrodowisko.pl/watek/160-verbena-bonariensis-werbena-patagonska?page=21
Werbenę mam za krótko by powiedzieć że sama się rozsieje na 100%. Ostatnie zimy były łagodne. Rozsiała się niemiłosiernie I na skróty to najłatwiej było wysłać mi znaczek na przesyłkę i wysyłam każdemu kto chciał gotowe sadzonki Najpiękniej wyciągało się sadzonki z maty wysypanej kamykami Korzonki nienaruszone
Tak się wysiała na rabatach.. i wschodziła, wschodziła i wschodziła .. foto z 11 maja. Czyli do gruntu końcem kwietnia śmiało można wysiać.
Na macie w tym samym dniu nie było widać tragedii do jakiej dojdzie.. wzeszła później, ale bardzo obficie.. kamieni nie było widać W linku na końcu jest widok kilku siewek co zostawiłam pod samymi kamykami To ułamek się został
I czerwona linią pokazuję jak ja dziele wysiewy.. nie bawię się w pikowanie.. odłąmuję po kawałku i fru do ziemi..
A to chyba 6 siewek przeniesionych do sąsiadki ...... nawet u mnie nie raczyły tak się rozbujać.. z tych z kamyków..... foto z października. Osiągnęły wysokość siatki i szerokość zacną. Zagłuszyły róże.. ale po uszach nie dostałam za werbenę.. bo okazałą się atrakcyjniejsza niż róże Ma dożywocie na rabacie