Dziś wycieczka do Szmita. 33 stopnie, doskonały wybór terminu
Ale ale, przytuliłam fajniutką parocję Persian Lace, dużą paproć Crested Surf, hostę z listkami jak miseczki i kilka perovskii, bo na wyprzedaży były. I jeszcze buka i tawuły dla Lucy. Łowy udane
Dorotko, zachwycający ten sweterek ☺️
Jest jak dzieło sztuki☺️
Sama też przymierzam się do zrobienia sobie narzutki w tym stylu, tylko,że ja dziergam z kordonka ☺️ Mam już trochę motywów gotowych, ale przede mną jeszcze daleka droga ☺️
Czytam o Twoich zmaganiach z chorobą, trzymam mocno kciuki za powodzenie w leczeniu ☺️
Twój ogród, i sposób w jaki go fotografujesz sprawia wrażenie bajkowej krainy☺️Tu w jego otoczeniu wyglądasz Jak królowa elfów ☺️
Pozdrawiam serdecznie ☺️
Dziękuję, miło mi to czytać, róże już nie kwitną tak obficie, ale zdjęcia porobiłam. Swetry dziergam jeden za drugim, to taka moja terapia i odpoczywanie.
Ta róża nie jest opisana, nie znam nazwy.
Betonki zrobiłam kiedyś sama.
Dziękuję ślicznie , że zaglądasz, że robisz wpis i że myślisz o mnie. Tu na Ogrodowisku nauczyłam się tak sadzić rośliny, żeby ciągle coś kwitło. Mam też tak rozplanowane rabaty, żeby wiosną cieszył ogród przed domem, a latem i jesienią, gdy sporo czasu spędza się w cieniu za domem, czyli w altanie , to właśnie tam teraz jest najładniej i najbardziej kwitnąco.
Zaraz wskoczę w Twój wątek, spróbuję znaleźć Twoją Gardenkę. Męża siostra też się nią u mnie zachwycała i zamawiała tak jak ja u Hyżego, ma takie same jak moja. U niej jest w rzędzie około 10 sztuk. wyglądają cudownie.
Cieszę się, że spodobał Ci się mój sweterek, taka metoda robienia nazywa się koronki irlandzkie i ceny za taki sweter są dość wysokie, ale i wymagają bardzo dużo pracy. Ja go robiłam około 80 godzin, z bardzo dobrej wełny.
Już skończyłam kolejny, gruby sweter w kolorze karmelowym, jak będę kiedyś lepiej wyglądać i nie będzie tak gorąco, to go obfocę.
Dziękuję ślicznie za tak miły wpis, zapraszam częściej Byłam u Ciebie, nawet napisałam kilka zdań, ale akurat była jakaś przerwa techniczna i post się nie zapisał.
Róże u mnie kwitną praktycznie jeden raz , ich powtórki są sporadyczne. Susze, kiepska gleba, czyli żółty piach nie dają możliwości, aby róże pięknie się zaprezentowały w drugim kwitnieniu. Wszystko robię prawidłowo, obcinam przekwitłe kwiatostany pod drugim liściem, ale jak wody brak, to rośliny nie dają rady. Larisa przy braku wilgoci zrzuca pączki kwiatowe.
Na co dzień w domu wyglądam jak z mocnego horroru i nawet moje pogodne usposobienie nie zamaskuje bladej skóry, braku włosów, zmęczenia i kiepskiego samopoczucia. To dopiero druga chemia, a ja już jestem nią tak przesiąknięta, że nic mi nie smakuje, nie wchodzi. Dam radę, muszę dać! Ja typem wojowniczki jestem, więc o poddaniu nie ma mowy.
Rodzinę mam na prawdę udaną, synowe wszystkie trzy to dobre partnerki dla moich synów, ja z nimi też mam dobre relacje. Ewa w poście gdzieś wcześniej napisała, że najlepsze teściowe to te, które mieszkają osobno chyba trochę prawdy w tym jest.
Swetry lubię dziergać, kończę jeden zaczynam drugi. Staram się, żeby były praktyczne, a zarazem trochę inne niż można kupić w sieciówkach.
Miło, że zawitałaś do mojego wątku.
W kole cisowym były tylko jeżówki green yewel i virgin.
Po kilku latach mam mix zwykłych i odmianowych.
Zakwitły też pierwsze zawilce Honorine jobert, taki sezon w tym roku
Okazało się, że jak Polska długa i szeroka powstają one ... na mojej ulicy
Mam wersję letnią z samych suszek. Konto Kasi polecam a wianki szczególnie. Są obłędne!!!
Różnorodne, perfekcyjnie wykonane.
Zerknijcie na załączony link, moje fotki nie oddają uroku tego wianka.