Justynka właśnie nie chodzi o same ŚŚ bo są ładne tylko o powierzchnię korony za jakiś czas. Domek narzędziowy jest tam gdzie wielkie rozplenice. Dlaczego pytasz? Masz na myśli fakt, że drzewko zasłoni widok? W prawym górnym rogu przy wypoczynku ja z kolei mam osobiście zgrzyt dlatego, że bardzo blisko jest orzech i różanka. Patrząc jednak, że zawsze będzie można wysadzić, ciąć kusi aby zaryzykować
Donice zamiast rozmiaru 2x2 zrobimy 1,5x1,5 bo takie duże bardzo dominują.
Mam taki pomysł: zaznaczę jeszcze raz sznurkiem, zrobię a'la donice z kartonu, postawię drzewka i pokażę Wam
Tak wyglądają kolory płt do wyboru z tej mojej serii, ja mam kostkę w miksie.
Maj to także czas kwitnienia lilaków miniaturowych i różaneczników
Te pierwsze posadzone przy ścieżce pachną obłędnie
Mega jestem zadowolona , że spod ściany domu wysadziłam różaneczniki - bo przy ścianie słońce je przypalało mimo podlewania i posadziłam lilaki.
One rosną bezproblemowo a podlewane bardzo rzadko.
Zobaczcie, jedyne miejsce gdzie by zmiescila sie Lennei lub Alexandrina to ta polanka, tylko czy ona do lasu mi bedzie pasowac? Tu mam plan na przyszly rok, rosnie tam sobie kilka samosiejek grabowych, sosnowych, drobiazg brzozowe, klon Drummondi i Esk Sunset do przeniesienia
Kasia osznurkuję jeszcze raz bo zdjęte do koszenia Syn ma 13 lat i zapewnia, ze nie ma problemu
Wrzucam plan, tylko tutaj kolorystycznie kostka wygląda na jaśniutką, a zaplanowane płyty ciemne ale kostka nie jest wcale taka jasna. Nie chcę z tego samego koloru bo jest mręgata ale od tego samego producenta w jednolitym kolorze. Dlatego też myślałam o jaśniejszych płytach przy ciemnej kostce. Na drugim zdjęciu widać zgodnie z realnym kolorem. Mężowi najbardziej podobały się płyty w kolorze, który jest najjaśniejszy w tym miksie i do tego szary kamień. Kolor tych płyt w nazwie jest biały i to mnie przeraża ale w rzeczywistości nie jest to biel tylko jasna szarość.
Hej, mam dwie sosenki gęstokwiatowe umbraculifera, moje pierwsze w życiu drzewa. Posadzone w maju w zeszłym roku. Niestety kiepsko wyglądają, szczególnie od spodu. Mają aktualnie pożółknięte igły i są dość rzadkie. O ile jedna wypuszcza maleńkie pędy, tak na drugiej za bardzo tego nie widać. Da się im jakoś pomóc czy to jakaś choroba? Na zdjęciach jest akurat ta co sobie trochę lepiej radzi.