No dobra...koniec paplaniny...troszkę zdjęć wrzucę bo zapomnicie jak mój ogród wygląda
więc Jarzęby na początek....które wybarwiły się tak obłędnie, że nie mogę od nich oczu oderwać... Na zywo są pomarańczowe...jaskrawe...wręcz fluorescencyjne! Zdjęcia nie oddają tego koloru..
chyba mój post się zagubił
Bogdzia czytałam statystykę czego ile masz , aż zwątpiłam - a te róże zacytowane zachwycają i idę o nich czytać, porobiłaś piękne portrety, ale ja taki nienasycony zwierz i czekam na liliowce /czytałam o operacji kiedy?/
Mam nadzieję,o rokrocznie nornice zżerają mi ileś tulipanów,Nie ma wszystkich na wiosnę,Potem ja dokupuję.I one trochę znowu skubną , a ja znowu dokupuję i tak w kółko
Jolu o co chodzi z 185 str.o chrzest ??
O wielkie dzięki, za to info o jeżyny bezkolcowej .Muszę u ciebie to wszystko podglądać
Azalki w jesiennych barwach
I wczorajsza niespodzianka listopadowa-anemonek sobie zakwitł, muszę ich na wiosnę więcej dokupić, bo ładniutkie są
Aniu dopiero wpadłam i przykro mi bardzo ....trzymaj się kochana i zdrówka duuużo życzę nie martw się roślinki poczekają dbaj o siebie wiem coś o tym przeziębienie niewyleczone to zgroza buziaki i dużo ciepełka przesyłam