Martko, ostatnie zdjęcie specjalnie dla Ciebie. Z Iłły bez żalu przerzuciłam się na Chłopki. Ta pierwsza nie wciągnęła mnie zbyt mocno. Druga zdecydowanie bardziej podeszła mi tematem. Chociaż nie jest to przyjemna lektura, to godna polecenia i niestety miejscami strasznie pasująca do obecnych realiów...
Mój nieduży piesek też się tarzał 2 dni pod rząd w "niezidentyfikowanej substancji" śmierdział paskudnie i 2x kąpiel zaliczył, której nie lubi. Psy uwielbiają tą substancję
Ciasteczka na liściach buku? Kolory dobrane idealnie . Aż żal byłoby zjeść .
Na zdjęciach nie wyglądasz na ociężałą i zmęczoną. Lata temu mówiło się że po 5 latach od zakończenia leczenia człowieka wpisywali do zdrowych. Nie wiem czy to nadal obowiązuje ale dzisiejsze leczenie daje dużą szansę na powrót do zdrowia.