Właśnie dziś przyszedł mi zamówiony u pana Marczyńskiego Winnik zmienny
oraz powojnik Lady Bird Johnson
Takie prezenciki sobie sprawiłam, nie muszę pisać że wszystko jest piękne i zdrowe.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
Witaj, Ewo, dziękuję. W moim małym ogródku za wielu zakątków nie ma, ale najważniejsze że nawet na takim metrażu można cieszyć się przyrodą, rozwijać swoje pasje, stworzyć przyjazne miejsce dla ludzi i zwierząt. Kocham obserwować przylatujące latem pszczoły i motyle, zimą sikorki, kosy i wróble.
Pozdrawiam Cię i zapraszam.
Zaniedbuję Was i mam nadzieję że przez to nie stracę.Dlatego przepraszam z całego serca...nie będę już pisała czemu bo powody są takie jak u wszystkich .Niedługo już spokojniejszy okres i wrócę w wielkim stylu....hi hi hi.
Tak jeszcze wyglądają moje begonie
Datura również pokazuje resztki piękna...
Ewuś,ślij kochana, bo u mnie zakacubiło się na kilka dni, ale i tak w ogród polazłam.
Maliny skończyły swój sezon. Udało się nawet porządek pod nimi, i obok zrobić. Prześwietliło się trochę, teraz czekam na pogodę bezdeszczową na dokończenie tego fragmentu przed piwoniami.
Aktualnie leje. Wszystkim odwiedzającym macham z uśmiechem
Ja dzisiaj wykopałam rozmaryn i przeniosłam do domu. Poprzedniej zimy wymarzł mi taki duży krzewik rozmarynu, bo myślałam, że da radę.
Pocieszyłaś mnie z miejscem dla miłorzębu. U mnie będzie miał podobne stanowisko.
Jeżeli jesteśmy przy maleństwach to uroczy
Chamaecyparis obtusa 'Nana Gracilis'- cyprysik tępołuskowy
Teraz jesienią jest mniej atrakcyjny ale wiosną ma błyszczące intensywnie zielone wachlarzykowate gałązki. Dorasta do 50 cm wysokości
Wymaga dosyć żyznych i bardziej wilgotnych gleb oraz stanowiska osłoniętego.
Lubi go niestety przedziorek ( już raz go ratowałam bo przez niego chorował )
Bogusiu, gdyby u mnie panował pomarańcz na pewno bym go miałaale z kosmosów po tym sezonie jestem jednak wyleczona pomimo że kwitną do bardzo późnej jesieni...miałam, spróbowałam