Haniu, dzięki za winogronka, one też bardzo kaloryczne
Kasiu, zobaczę, czy takie oklapłe liście będę w stanie znieść Rok temu, gdy byłam niemal na początku przygody z ogrodem, wygołociłam wszystkie karpy i były prawie na wierzchu, za płytko je posadziłam wiosną, ale dały radę. U mnie zimy łagodniejsze.
Dzisiaj mimo kolejnego pochmurnego dnia trochę wesołych barw. Kalikarpa przebarwia się wyjątkowo i jest o tej porze roku szczególnie widoczna. Z perłami jej do twarzy
Karłowata odmiana o stożkowym pokroju ale jeśli przewodnik dominujący rośnie poziomo przybiera formę spłaszczonej formy i tak sądzę ,że wybrały moje dwie koreanki mimo przesadzenia aby rosły stożkowo pokładają się w poziomie
Uzyskana sztucznie w wyniku potraktowania nasion kobaltem , dlatego ich kolor ma ciekawą barwę ( zdjęcia jej nie oddały ) niebiesko szarą ale zmieniającą się nasyceniem w zależności od pory roku .
Ma typowe jak na koreankę fioletowe szyszki stojące pionowo
Znalazłam informacje ze powinna rosnąć w słońcu więc są tak obie posadzone ale zastanawiam się czy na wiosnę nie przesadzić do donic ,żeby wyeksponować ich urok
Aktualnego zdjęcia nie mam. Jak teraz docieram do domu po pracy to już szarawo jest... Może w weekend coś nowego ustrzelę.
A klimat mniej więcej taki:
Dom stoi blisko lewej granicy działki, a teren ciągnie się w prawą stonę na długości ok. 85 m. - więc dużo tego ogrodzenia będzie, w tym dwie bramy wjazdowe...
Kolotystyka domu najbardziej wiarygodna na tym wiosennym zdjęciu:
Wydaje mi się, że gabionowe ogrodzenie wypełnione odpadem granitowym by pasowało - tym bardziej, że chcemy ścieżki i podjazd z kostki granitowej.
Myślałam jeszcze o murowanym ogrodzeniu z dloczków otynkowanych na biało. Nie wiem jednak czy po kilku latach takie ogrodzenie nie wyglądało by żle - tym bardziej, że wewnętzną uliczkę od ogrodzenia odcina jedynie pas o szerokości 1 m.
Ola chwile mnie nie było, myślałam, ze będę miała do nadrobienia z 500 stron a tu Ciebie też nie było!
Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, czekam na sadzenie róż
Pozdrawiam ciepło
Jak nie pamiętać? Łańcuta, lata, szkółek, miejsc i czasu tego? Ach, lato. Jak nigdy żal mi jego odejścia strasznie.
U mnie niektóre rozchodniki są lubiane przez gąsienice. Te wyfikane właśnie drobniejsze.
Borówkowy raj hhhahhahahah, oczywiscie do zrobienia od wiosny dokupię jeszcze 3 sztuki (tu mam 6) i dam ekobordy iraz wykoruję - będzie fajnie a od boku altany puszcze pas seslerii jak mam w projekcie.