Cóż powiedzieć na takie dictum, Mościa Pani? Robi się
Różyczka cieszy mnie niezmiernie; pięknie ma pofalowane płatki
Niepotrzebnie się tak spieszyłam z sadzeniem cebulowych i czosnków, bo zaczęłam w połowie września. W przyszłym roku wystartuję później
A dla Ciebie kwiatek na miły początek dnia
Maliny również tnę jesienią. Staram się większość prac wykonać przed chłodami. Różne są metody przycinania malin-u mnie się sprawdza taka.
Lawendy też nie zdążyłam ciąć. Ale tę przytnę mocno wiosną.
A witaj Marzenko i w tej przestrzeni I oczywiście wpadaj ile tylko chcesz, jak będę wiedziała, to odpowiem na twoje pytania.Powojników,już chyba ok. 18- 20 mi się uzbierało.
Wybacz ,ale zacytuję.I bardzo proszę o pozostawienie tych pięknych zdjęć. TAk!!Będę sobie zaglądać i marzyć,żeby moje takie duże krzaczorki porosły
Avatar był już stary,więc coś nowego czasami milej.
Aniu , czy to są krzaczki REINE des VIOLETTES ??Dla mnie piękne.Kolorek REINE bardzo mi się spodobał.Jej i ELMSHORN szykuję inne miejsca, także moga się rozrastać.Będą tam miały miejsca sporo.
Cudne te twoje róże , normalnie nie mogę oderwać od nich oczu
A ile krzaczków masz tam posadzone,że taki piękny szpaler tworzą ??
Na całe szczęście,że jesteśmy różni a nasze ogrody są odzwierciadleniem naszych charakterów i widzenia świata.Ja czasami myślę,że widzę więcej, głębiej, bardziej,,a roślinki ,ogrody szczególnie.Ale i patrzenie na świat ,ludzi jakoś bardziej wrażliwsze mam ,( czasami z tym trudniej) ot tak to moja natura.I to dzięki dzięki temu każdy ogród ma inny i wiele mówi zaglądającym o jego gospodarzu.
Fajnie,że jeszcze takie kolorki są, one wbrew pozorom bardzo oddziałują na nasze samopoczucie.
Chciałabym mieć ich jeszcze więcej,ale brak już miejsca na nie
A wiec witaj sąsiadko !To fajnie,że mamy nie daleko.Matki Polki wbrew pozorom, jest najważniejszą i najpiękniejsza karierą, bo wychowujesz, kształtujesz swoje życie rodzinne, dzieci.Na zawodową jeszcze przyjdzie czas. Pozdrawiam i oczywiście zapraszam częściej
Dziękuję za miłe słowo.
Lubię kolory, hosty i całe mnóstwo roślin.Jak ogród ma kolorki, zmieniające się roślinki to znaczy,że żyje.
Jesiennie już .........ale za to kolorowo.........
To ten klonik którego wypatrzyły mi i wytargowały nasze łodzkie ogrodowiskowe dziewczyny w tym roku na wystawie w Piotrkowie w maju...był śliczny zieloniutki a teraz uwodzi liścmi w ostrym karminowym kolorze, normalnie świeci na tle trawnika